Po tygodniach dramatycznej walki o życie, 24-letnia Klaudia Uciechowska wróciła do kraju. W środę, 3 czerwca, specjalistyczny samolot medyczny przywiózł ją z Chin do Wrocławia, kończąc tym samym emocjonującą i pełną niepewności podróż, którą śledziła cała Polska.
Samolot, rządowy Boeing 737, wylądował na wrocławskim lotnisku około godziny 16. Przylot poprzedziła trwająca blisko 12 godzin podróż, w trakcie której maszyna przelatywała nad 13 krajami. Na miejscu czekali nie tylko ratownicy i przedstawiciele służb, ale również licznie zgromadzeni dziennikarze.
Klaudia, studentka z Wałbrzycha, stanęła w obliczu nieoczekiwanych komplikacji zdrowotnych podczas pobytu w Pekinie. W połowie kwietnia tego roku zdiagnozowano u niej rzadkiego potworniaka jajnika, co doprowadziło do groźnej niewydolności wielonarządowej. Przez wiele dni jej stan oceniano jako krytyczny. Odłączona od respiratora, Klaudia zaczęła samodzielnie oddychać, co przyniosło nadzieję na poprawę.
Decyzja o przewiezieniu Klaudii z Chin do Polski była ogromnym wyzwaniem logistycznym. Wysłano tam specjalistyczny zespół medyczny oraz przygotowano lotniczy transport medyczny. Matka dziewczyny od tygodni walczyła o sprowadzenie córki do kraju, a imię Klaudii pojawiało się w tysiącach modlitw i komentarzy Polaków, którzy z napięciem śledzili każdy nowy komunikat ze szpitala.
Po powrocie do Polski, Klaudia zostanie przetransportowana do specjalistycznego szpitala, gdzie będzie kontynuowane jej leczenie oraz rehabilitacja. Choć początkowe etapy walki o życie dziewczyny zakończyły się sukcesem, czeka ją jeszcze długa droga do pełnego wyzdrowienia.








Dodaj komentarz