Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA” wzbudziła wiele kontrowersji. Zełenski argumentował swoją decyzję potrzebą przywrócenia tradycji historycznych ukraińskiego wojska oraz docenieniem wzorowego wykonywania zadań przez jednostkę podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości kraju.
Polska ambasada na Ukrainie wyraziła swoje stanowisko w tej sprawie, które odczytać można jako próbę bagatelizowania sytuacji. Ambasada RP w Kijowie podkreśla w oświadczeniu, że konsekwentnie prowadzi działania dotyczące pamięci historycznej w relacjach polsko-ukraińskich. Wskazuje, że niektóre postacie uznawane na Ukrainie za symbole antysowieckiego ruchu oporu w polskiej pamięci historycznej postrzegane są jako odpowiedzialne za zbrodnie wojenne wobec Polaków. Władze Polski zaznaczają, że takie decyzje wywołują negatywne reakcje w społeczeństwie polskim.
Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski jednoznacznie negatywnie ocenia krok Zełenskiego. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór oświadczył, że nadanie imienia Bohaterów UPA jednostce wojskowej rani pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między narodami. MSZ Polska podnosi tę kwestię w rozmowach z ukraińskimi partnerami, obawiając się, że decyzja może zostać wykorzystana przez rosyjską propagandę do podziału społeczeństw i utrudnienia wsparcia dla Ukrainy. Polsce zależy na uwzględnianiu polskiej wrażliwości historycznej w dialogu z Ukrainą, jednocześnie podkreślając, że każde państwo ma prawo kształtować swoją pamięć historyczną i wybierać własnych bohaterów, aczkolwiek przy pełnej świadomości konsekwencji takich decyzji w relacjach międzynarodowych.
Kontrowersyjna decyzja Zełenskiego stawia pod znakiem zapytania dalsze relacje polsko-ukraińskie, a jej skutki mogą mieć szersze implikacje dla współpracy między tymi krajami, zwłaszcza w kontekście trwającej ochrony integralności Ukrainy przed zagrożeniem ze strony Rosji.








Dodaj komentarz