We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym dla osób wykonujących zawód artystyczny, co wywołało burzliwą dyskusję w mediach. Polityk Sławomir Mentzen ostro skrytykował nowe przepisy, twierdząc, że obciążają one osoby zarabiające minimalną krajową, które mają płacić na emerytury artystów, określając ich jako „nierobów”. Mentzen podkreślił, że artyści wyrażają swoje opinie z poczuciem wyższości i lekceważeniem dla osób ciężko pracujących.
Wypowiedzi Mentzena spotkały się z ostrą krytyką ze strony środowiska artystycznego. Kompozytor Zbigniew Preisner oraz wokalista Maciej Maleńczuk wyrazili swoje oburzenie. Maleńczuk zakwestionował kompetencje zawodowe Mentzena oraz jego działalność biznesową, podważając jego dokonania naukowe i finansowe. „Mentzen nie jest przystojny, tylko gładki; nie inteligentny, tylko chytry” – stwierdził muzyk, sugerując także nieprawidłowości w płatnościach tantiem.
Wokalista zaapelował do polityka, by docenił znaczenie sztuki w życiu codziennym. Zasugerował, aby Mentzen wyłączył muzykę i zrezygnował z wszelkiej sztuki, jeśli uważa ją za zbędną. Maleńczuk odwołał się do przykładu jazzu, podkreślając wymagania stawiane prawdziwym artystom oraz trudności, z jakimi zmagają się na co dzień, zwłaszcza finansowe.
Nie jest to pierwszy raz, kiedy temat wsparcia socjalnego dla artystów wywołuje emocje zarówno w społeczeństwie, jak i wśród samych twórców. Publiczne debaty ujawniają różnorodne postawy wobec sztuki i jej roli w kulturze oraz gospodarce, a także podkreślają różnice w postrzeganiu pracy artystycznej w porównaniu do innych zawodów.
Podczas gdy niektórzy artyści, jak Jan Englert, wyrażają zrozumienie dla dopłat do emerytur, inni wskazują na potrzebę uznania wartości, jaką sztuka wnosi do społeczeństwa. Dyskusja ta pokazuje, jak złożony i kontrowersyjny jest temat zabezpieczenia socjalnego osób pracujących w tej branży, i jak ważne jest znalezienie kompromisu, który uwzględni interesy wszystkich stron.








Dodaj komentarz