Polski przemysł zbrojeniowy zyska miliardy z funduszu SAFE

Polska otrzyma potężny zastrzyk finansowy w postaci 43,7 mld euro z unijnego Instrumentu SAFE, co oznacza ponad 180 mld zł, które zostaną przeznaczone głównie na zakup uzbrojenia oraz projekty obronne. Tarcza Wschód, mająca na celu wzmocnienie wschodniej granicy, to jeden z priorytetów. Do końca maja Polska mogła korzystać z tzw. single procurement, co pozwoliło na samodzielne zakupy sprzętu. W rezultacie większość środków trafi do krajowego przemysłu obronnego.

W ciągu kilku dni Agencja Uzbrojenia podpisała ponad 40 umów z polskimi firmami zbrojeniowymi, co ma wartość przekraczającą 100 mld zł. Huta Stalowa Wola, jako część Polskiej Grupy Zbrojeniowej, zyskała kontrakty na 150 wozów bojowych Borsuk i prawie 100 armatohaubic Krab, co maksymalnie obciąży jej moce produkcyjne do 2030 roku. Rosomak również oczekuje nowych zamówień na transportery opancerzone.

Znaczną sumę przeznaczono na zakup amunicji 155 mm, a polskie firmy, takie jak Mesko, Dezamet czy Kraśnik, są głównymi beneficjentami. Planowane inwestycje mają na celu zwiększenie produkcji do co najmniej 150 tys. sztuk rocznie od 2028 r., choć to ambitne założenie. W domenie morskiej umowa na okręt Ratownik zostanie refinansowana, a planowane jest również podpisanie kontraktu na budowę okrętu Hydrograf.

Z funduszy SAFE zakupiony zostanie także system antydronowy SAN, o wartości około 15 mld zł, z firmami PGZ, APS i norweskim Kongsberg jako głównymi wykonawcami. Grupa WB, największa prywatna firma zbrojeniowa, podpisała cztery kontrakty, w tym na amunicję krążącą Warmate i system Gladius. Ich łączna wartość to kilkanaście miliardów złotych, co stanowi ważny impuls rozwojowy.

Finansowanie programu jest elastyczne, z oprocentowaniem około 3,5% rocznie, co jest korzystniejszym rozwiązaniem niż samodzielne pożyczki. Mimo to prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o Instrumentie SAFE, co komplikuje wydatkowanie środków, choć Ministerstwo Obrony Narodowej ma zająć się projektami.

Nowe zamówienia stawiają wyzwania przed polskim przemysłem zbrojeniowym, który musi zwiększyć swoje moce produkcyjne do 2030 roku. W planach są także zakupy realizowane w ramach 'common procurement’, na które środki będą dzielone z co najmniej dwoma krajami UE. Polska planuje między innymi zakup latających tankowców MRTT z Airbusa we współpracy z Hiszpanią, a Grupa WB może liczyć na zamówienia z Rumunii i Kanady. To szansa na zysk i rozwój polskich firm zbrojeniowych w kontekście rosnącego zapotrzebowania na wspólne europejskie projekty obronne.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*