W niemieckim rządzie rośnie determinacja do zmiany strategii wobec Chin. Decyzja ta związana jest z narastającym wpływem chińskiego eksportu na kluczowe sektory niemieckiej gospodarki, takie jak motoryzacja, budowa maszyn i przemysł chemiczny. Chińskie produkty, coraz lepszej jakości i dostępne po konkurencyjnych cenach, zaczynają dominować na tych rynkach, co budzi obawy o stabilność niemieckiego rynku pracy i konkurencyjność.
Według danych Centre for European Reform rozwój chińskiego eksportu mógł już skutkować utratą około 400 tys. miejsc pracy w Niemczech. W związku z tym, rząd w Berlinie pozytywnie odnosi się do dokumentu przygotowanego przez kilka krajów europejskich, w tym Francję, Hiszpanię i Włochy, który wzywa do bardziej zdecydowanej polityki handlowej. W dokumencie nie wymieniono Chin bezpośrednio, co zmniejsza ryzyko eskalacji napięć.
Pomysł nowych narzędzi ochronnych, w tym cła sektorowe i narzędzie odporności oparte na bezpieczeństwie narodowym, jest jednak przedmiotem dyskusji. Ministerstwo gospodarki Niemiec podchodzi do nich ostrożnie, obawiając się, że mogą nie być wystarczająco precyzyjne i mogą naruszać reguły WTO.
Unijny komisarz ds. przemysłu Stephane Sejourne zaznaczył, że konieczna jest ostrzejsza reakcja Unii Europejskiej na chińskie nadwyżki mocy produkcyjnych, które zagrażają interesom gospodarczym Europy. Z kolei szef Austriackiego Instytutu Badań Ekonomicznych, Gabriel Felbermayr, apeluje o wyważone działania wobec Chin, sugerując konstruktywne oferty zamiast budowania barier.
W tym kontekście minerał ziem rzadkich stał się przedmiotem dyskusji. Minister gospodarki Niemiec, Katherina Reiche, odwiedzając Chiny, zaapelowała o zapewnienie niemieckim firmom niezawodnego dostępu do tych surowców, podkreślając konieczność uczciwej konkurencji, która przynosi korzyści obu stronom.
Niemcy jako trzecia największa gospodarka świata, są w szczególny sposób narażone na zmiany w globalnym handlu, zwłaszcza na rosnącą konkurencję z Chin oraz napięcia handlowe z USA. Pomimo trudności, około 5 tys. niemieckich firm nadal działa w Chinach, które w 2025 roku były największym partnerem handlowym Niemiec.








Dodaj komentarz