Kliniki leczenia niepłodności wyrażają zaniepokojenie nieprzejrzystością alokacji środków w ramach programu in vitro finansowanego przez państwo. Zarzucają resortowi zdrowia brak dialogu, twierdząc, że pacjenci zostają zmuszeni do korzystania z usług placówek, które nie zawsze są ich pierwszym wyborem.
Problemy z dostępem do leczenia in vitro są szczególnie dotkliwe dla par zmagających się z niepłodnością. Rozpoczęcie leczenia w wybranej przez siebie klinice nie zawsze jest możliwe z powodu przypisania funduszy według algorytmu budzącego kontrowersje. Kliniki wskazują na konieczność reformy w systemie podziału środków, twierdząc, że pieniądze nie podążają za pacjentem, jak to początkowo obiecywali politycy.
Prof. Anna Bednarska-Czerwińska z Gyncentrum wskazuje na nieefektywność obecnego systemu, podkreślając, że algorytm skuteczności nie odzwierciedla prawdziwej efektywności procedur in vitro. Kliniki uważają, że ministerstwo preferuje niektóre placówki, co narusza zasady wolności gospodarczej.
Jacek Dubois, pełnomocnik Gyncentrum, ostrzega przed możliwymi konsekwencjami finansowymi, gdyż kliniki, zainwestowawszy w infrastrukturę pod program, mogą doświadczyć trudności ekonomicznych. W ramach konkursu wybrano 58 podmiotów, które miały gwarantować stabilność programową do 2028 roku, jednak już teraz pojawiają się problemy z finansowaniem.
Małgorzata Federowska z FertiMedica opowiada, że warunki programowe zmieniają się niekorzystnie dla klinik i pacjentów. Klinika jej zdaniem została poszkodowana przez zmiany w alokacji środków, a dodatkowe fundusze przydzielono w sposób niewłaściwy.
Z 600 milionów złotych przeznaczonych na 2025 rok, niewykorzystane zostało około 10 milionów złotych. Kliniki zadają pytania o los tych środków, wskazując na błędy w ministerialnych algorytmach. Podkreślają potrzebę natychmiastowych zmian oraz przedstawiają listę propozycji mających na celu poprawę obecnego systemu.
Kliniki próbowały nawiązać dialog z resortem zdrowia, jednak rozmowy zostały niespodziewanie przerwane. Dubois zaznacza, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, kliniki rozważają podjęcie działań prawnych przeciwko Skarbowi Państwa.
W obliczu nadchodzącej alokacji środków, kliniki apelują o wycofanie obecnego algorytmu i większą przejrzystość w procesie finansowania. Sprawa pozostaje otwarta, a Ministerstwo Zdrowia jeszcze nie odniosło się do pytań wysuniętych przez kliniki.








Dodaj komentarz