Kryzys finansowy w szpitalu w Mławie: Brak kroplówek i odchodzący lekarze

Szpital w Mławie stoi w obliczu poważnego kryzysu finansowego. Placówka ma zadłużenie wynoszące 24 miliony złotych, z czego blisko 8 milionów złotych wymaga natychmiastowej spłaty. Dyrektor szpitala, Piotr Parjaszewski, alarmuje, że problemy finansowe zagrażają funkcjonowaniu szpitala, a na codzienne potrzeby, takie jak kroplówki, zaczyna brakować środków.

Podczas niedawnej konferencji prasowej dyrektor Parjaszewski podkreślił brak porozumienia z lokalnymi władzami, wskazując na konieczność współpracy z powiatem. Starostwo Powiatowe, kierowane przez starostę Witolda Okumskiego, nie przedstawiło jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Tymczasem napięcie w szpitalu rośnie – coraz więcej lekarzy rezygnuje z pracy, a zespoły się rozpadają.

Problemy szpitala zaczęły się w lutym 2020 roku, kiedy zwolniono ordynatora oddziału wewnętrznego, co doprowadziło do zmniejszenia liczby lekarzy. Obecnie zespół z oddziału liczy zaledwie cztery osoby, co znacznie utrudnia świadczenie usług medycznych.

W dramatycznej sytuacji wsparcie dla kierownictwa szpitala wyrazili mieszkańcy oraz pracownicy. Obecnie trwa mobilizacja przed sesją rady powiatu, która ma odbyć się w czwartek. Uczestnicy mają nadzieję, że spotkanie przyniesie konkretne rozwiązania.

Jak wynika z dokumentów, problemy narastały od dłuższego czasu. Już w październiku 2025 roku straty szpitala z poprzedniego roku osiągnęły 7 milionów złotych, a po korektach amortyzacji dług wzrósł do 20 milionów złotych.

W trudnej sytuacji pomoc przyszła jesienią 2025 roku, kiedy to szpital otrzymał od miasta Mława pożyczkę w wysokości miliona złotych na remont oddziału ratunkowego. To jednak kropla w morzu potrzeb. Sytuacja wymaga pilnych działań i współpracy z lokalnymi władzami, aby zabezpieczyć przyszłość placówki i zapewnić mieszkańcom dostęp do niezbędnej opieki zdrowotnej.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*