Donald Trump, były prezydent USA, poinformował w poniedziałek wieczorem na platformie Truth Social, że przywódcy Kataru, Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich poprosili go o wstrzymanie planowanego ataku na Iran. Jednocześnie Trump zaznaczył, że wciąż trwają „poważne negocjacje”, a zawarcie porozumienia jest możliwe.
Pomimo apeli, Trump poinstruował szefa Pentagonu oraz dowódcę armii USA, aby byli gotowi na przeprowadzenie pełnego ataku w każdej chwili. Tymczasem media donoszą o zwiększonych działaniach militarnych w regionie Bliskiego Wschodu. Według dostępnych informacji, dziesiątki amerykańskich samolotów transportowych, wypełnione amunicją, wylądowały na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie. Amunicja ta miała zostać przetransportowana z baz w Niemczech, co wskazuje na przygotowania do możliwego wznowienia działań wojennych.
W tle tych wydarzeń Stany Zjednoczone i Izrael pozostają w konflikcie z Iranem, który rozpoczął się na początku roku. W odpowiedzi na działania Teheranu, który zablokował cieśninę Ormuz, kluczowy szlak dla transportu ropy naftowej i gazu, cena baryłki ropy drastycznie wzrosła, co wywołało globalny kryzys energetyczny. Konflikt zaostrzył się po fiasku amerykańsko-irańskich negocjacji w Pakistanie, co skłoniło Trumpa do ogłoszenia morskiej blokady Iranu.
Mimo tymczasowego zawieszenia broni, Trump wyraził niezadowolenie z propozycji negocjacyjnych Iranu, określając je jako „głupie” oraz dając do zrozumienia, że w każdej chwili może podjąć decyzję o wznowieniu ataków. Teheran, z kolei, w swoich ostatnich oświadczeniach, domaga się reparacji wojennych, pełnej kontroli nad cieśniną Ormuz oraz zniesienia sankcji USA.








Dodaj komentarz