W Turku, województwie wielkopolskim, doszło do tragicznego incydentu, który wstrząsnął lokalną społecznością. W niedzielę, 17 maja, tuż po godzinie trzeciej nad ranem, 19-letnia kobieta zginęła potrącana przez wycofujący samochód. Zdarzenie to miało dramatyczny przebieg, gdyż tuż przed wypadkiem miejsce zdarzenia miał odwiedzić mężczyzna z nożem.
Służby natychmiast rozpoczęły śledztwo, aby ustalić dokładne okoliczności tragedii. Z wstępnych ustaleń policji wynika, że 29-letni kierowca, który przyjechał z powiatu tureckiego, podczas cofania przypadkowo przemieścił się na 19-latkę, która doznała poważnych obrażeń. Pomimo podjęcia natychmiastowej reanimacji, kobieta zmarła na miejscu.
Świadkowie zdarzenia, obudzeni hałasami o trzeciej nad ranem, relacjonowali, że na miejscu byli młodzi ludzie, którzy błyskawicznie wezwali pomoc. „Około godziny 3 obudziły mnie głośne krzyki. Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam trójkę młodych osób” – opowiada jedna z mieszkanek Turku.
Nieoczekiwany zwrot w śledztwie nastąpił dzień później, gdy 24-letni mężczyzna, poszukiwany w związku z wypadkiem, został zatrzymany w powiecie konińskim. Młodszy inspektor Andrzej Borowiak poinformował, że podejrzany miał w momencie zatrzymania 1,2 promila alkoholu we krwi, a także prawdopodobnie pojawił się z nożem tuż przed wypadkiem.
Portal iturek.net dodaje, że napastnik sprawił, że w panice kobieta opuściła pojazd, a kierowca podjął gwałtowne manewry, które doprowadziły do tragedii. Policja przy współpracy z prokuraturą dokłada wszelkich starań, aby dokładnie odtworzyć przebieg zdarzeń, zabezpieczając m.in. nagrania z monitoringu.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, co według obowiązujących przepisów może skutkować karą do 8 lat więzienia. To dramatyczne wydarzenie wstrząsnęło mieszkańcami Turku, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi, które teraz będą przedmiotem dalszych dochodzeń.








Dodaj komentarz