W piątek, 15 maja, przed siedzibą TV Republika w Warszawie odbył się protest. Demonstranci, wśród których znaleźli się m.in. Adam Borowski, Sławomir Cenckiewicz i Robert Bąkiewicz, wyrazili swoje zdecydowane wsparcie dla stacji. W trakcie manifestacji uczestnicy trzymali transparenty z takimi hasłami jak: „Republika musi nadawać” i „stop bezprawiu Tuska”, skandując przy tym hasła przeciwko rządowi.
Jednym z głównych mówców protestu był Tomasz Sakiewicz, który oskarżył rząd o wykorzystywanie jednostek policyjnych do działań naruszających prawo. Zwrócił uwagę na interwencję policji w jego domu, oceniając ją jako niezgodną z prawem. „Za łamanie prawa, za brutalność (…) nie będą mogli być w policji, będą musieli odpowiedzieć” – powiedział Sakiewicz, odnosząc się do funkcjonariuszy.
Michał Rachoń z TV Republika również skomentował interwencje policyjne, określając je jako skandaliczne i domagając się wykrycia sprawców fałszywych alarmów bombowych, które miały miejsce w ostatnich 48 godzinach. Rachoń zwrócił się do polityków Marcina Kierwińskiego i Tomasza Siemonika, sugerując ich możliwy udział w organizacji tych działań.
Na oskarżenia zareagował szef MSWiA, który podkreślił, że wszystkie zgłoszenia o zagrożeniach są traktowane przez służby poważnie i odpowiednio weryfikowane. „Teza, którą głosicie, to fake news. Nie są prowadzone działania wobec żadnej stacji TV” – wyjaśnił.
Również Komenda Stołeczna Policji wydała oświadczenie, odnosząc się do sytuacji przed TV Republika. W komunikacie podkreślono, że każde zgłoszenie o zagrożeniu jest skrupulatnie sprawdzane. Odnosząc się do interwencji w domu Sakiewicza, KSP wyjaśniła, że sygnał, który otrzymali policjanci, dotyczył realnego zagrożenia i został przekazany za pośrednictwem biura Rzecznika Praw Dziecka.
Komunikat KSP podkreślał, iż reakcja funkcjonariuszy była adekwatna do istniejącego zagrożenia, a na miejscu interwencji okazało się, że zgłoszenie było nieprawdziwe. Ostrzeżono przy tym, że rozsyłanie fałszywych informacji o zagrożeniu to przestępstwo podlegające karze.
Protest przed TV Republika przyciągnął uwagę publiczną i stał się okazją do wyrażenia opinii na temat wolności mediów oraz sposobu działania służb publicznych w Polsce. Całe wydarzenie wpisuje się w szerszy kontekst dyskusji o relacjach rządu ze środkami masowego przekazu oraz reakcjach państwa na różnego rodzaju zagrożenia.








Dodaj komentarz