Podczas wizyty w Chinach amerykański sekretarz stanu Marco Rubio wyraził zdecydowane stanowisko USA w sprawie Tajwanu, stwierdzając, że nie ma zmiany w polityce Stanów Zjednoczonych wobec tej kwestii. Rubio podkreślił, że jakakolwiek próba siłowego podporządkowania Tajwanu przez Chiny byłaby katastrofalna w skutkach. W rozmowach chińsko-amerykańskich, które odbyły się w Wielkiej Hali Ludowej, Rubio wyraził opinię, że przymusowa zmiana status quo byłaby niekorzystna dla obu krajów. Pomimo długotrwałego dążenia Chin do przyłączenia Tajwanu, Pekin, według Rubio, nadal liczy na pokojowe rozwiązanie sytuacji.
W ostatnich miesiącach pojawiły się spekulacje na temat możliwego dostosowania przez administrację Donalda Trumpa podejścia USA wobec Tajwanu, co mogłoby spełnić oczekiwania Pekinu. Rubio jednak stanowczo zaprzeczył, że takie zmiany są planowane. Potwierdził, że polityka USA w tej kwestii pozostaje niezmienna, zgodna z linią wielu poprzednich administracji prezydenckich.
Rozmowy dotyczyły również amerykańskiej sprzedaży broni Tajwanowi, co od dawna jest drażliwym tematem w relacjach z Chinami. Rubio przyznał, że nie była to główna kwestia podczas spotkania, ale przypomniał o grudniowym pakiecie zbrojeniowym o wartości 11 miliardów dolarów, który został wstrzymany pod presją Chin. Xi Jinping ostrzegł Trumpa, że napięcia wokół Tajwanu mogą poważnie zagrozić relacjom dwustronnym. Warto zauważyć, że amerykańskie oświadczenie po rozmowach pominęło kwestę Tajwanu, co zwróciło uwagę komentatorów.
W Pekinie poruszono również temat Iranu, gdzie Rubio podkreślił, że zarówno USA, jak i Chiny sprzeciwiają się rozwojowi przez Teheran broni nuklearnej. Chiny oficjalnie sprzeciwiają się militaryzacji cieśniny Ormuz oraz systemowi opłat tranzytowych, co jest zgodne ze stanowiskiem USA. Jednak strona amerykańska nie liczy na pomoc Chin w tej sprawie.
Dyskusje dotyczyły także kwestii Jimmy’ego Laia, prodemokratycznego wydawcy z Hongkongu, skazanego na 20 lat więzienia. Rubio zapewnił, że prezydent Trump zawsze podnosi tę sprawę i Stany Zjednoczone byłyby otwarte na każde rozwiązanie, które zaowocowałoby jego uwolnieniem. Przypomniano jednak wcześniejsze sugestie Trumpa, który wyrażał zrozumienie dla chińskiego stanowiska wobec Laia, co ukazuje złożoność relacji między USA a Chinami.








Dodaj komentarz