Karol Nawrocki, prezydent Polski, zaproponował przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum na temat unijnej polityki klimatycznej. Pomysł ten wywołał mieszane reakcje, zarówno w polityce, jak i wśród ekspertów. Według propozycji, głosowanie miałoby odbyć się 27 września 2026 roku, a jego temat dotyczyłby wpływu unijnych regulacji klimatycznych na koszty życia i gospodarowanie.
Rafał Zasuń, ekspert ds. energetyki z portalu Wysokie Napięcie, w rozmowie z „Faktem” odniósł się do inicjatywy z rezerwą, podkreślając jej polityczny charakter. Zaznaczył, że takie referendum nie przyniesie realnych skutków prawnych, a jedynie deklaratywne, mogące niewłaściwie wpłynąć na międzynarodowe negocjacje.
W opinii Zasunia, przeprowadzenie referendum sugerującego, że unijna polityka klimatyczna prowadzi do wzrostu kosztów życia, jest mylące i niewłaściwe. Ekspert skrytykował także argumentację, według której głosowanie mogłoby wzmocnić pozycję Polski w negocjacjach z Unią Europejską. Przykładem podał reakcję innych krajów, takich jak Dania czy Holandia, które mogłyby zorganizować własne referenda dotyczące wsparcia finansowego dla Europy Środkowo-Wschodniej, co mogłoby prowadzić do dalszych napięć.
Zasuń podkreślił, że choć dyskusja na temat polityki klimatycznej jest niezbędna, to forma proponowanego referendum budzi jego znaczne wątpliwości. Wyraził obawy, że zadawanie tak zdefiniowanych pytań w referendum mogłoby stać się formą politycznej manipulacji, a wynik takiego głosowania mógłby być wykorzystany przeciwko interesom kraju.
Inicjatywa prezydenta Nawrockiego trafiła już do Senatu, i jeśli zostanie zaakceptowana, referendum może mieć istotny wpływ na wewnętrzną scenę polityczną oraz na relacje Polski z Unią Europejską. Dyskusja na temat jej zasadności i skutków trwa, a kolejne komentarze ze strony różnych środowisk mogą jeszcze bardziej zaważyć na jej losach.








Dodaj komentarz