Ostre słowa Donalda Trumpa wobec kanclerza Niemiec Friedricha Merza na nowo ożywiły dyskusję w Europie na temat relacji z USA. W kontekście narastającego zagrożenia ze strony Rosji, coraz więcej głosów wskazuje na konieczność szybkiego wzmocnienia własnych sił obronnych na kontynencie. Andrius Kubilius, komisarz UE ds. obrony, wskazuje, że przywódcy europejscy rozumieją nowe, ograniczone stanowisko Stanów Zjednoczonych w kwestii obrony Starego Kontynentu.
Według koncepcji Elbridge Colby’ego, zastępcy sekretarza wojny USA, Europa wkracza w erę „NATO 3.0”. Amerykanie zamierzają ograniczyć swoją rolę w obronności konwencjonalnej, pozostawiając parasol nuklearny, ale oczekując, że Europa zwiększy swoje kompetencje wojskowe. Kubilius zauważa, że Europa ma około pięciu lat, aby nauczyć się samodzielnie stawiać czoła zagrożeniom, co wiąże się z koniecznością miliardowych inwestycji.
Polska już teraz korzysta z funduszy programu SAFE, który przewiduje przeszło 40 miliardów euro pożyczek, będąc kluczową częścią militaryzacji Unii. Janusz Lewandowski, były komisarz ds. budżetu UE, podkreśla, że dążenie do stworzenia jednego rynku obronnego to nie tylko kwestia finansowa, ale także biurokratyczna.
Gdy Rosja zwiększa swoją produkcję zbrojeniową, ciężar zapewnienia bezpieczeństwa Europie spada na jej własne barki. Kubilius zaznacza, że Europejczycy muszą zacząć myśleć kategoriami wspólnego narodu, co umożliwi szybki rozwój nowych systemów wywiadowczych, satelitarnych oraz łączności.
Nie tylko kwestie wojskowe stają przed nowymi wyzwaniami. Europejski artykuł 42.7 traktatów UE, który zakłada automatyczną pomoc wszystkim państwom Wspólnoty w razie ataku, może zyskać na znaczeniu w obliczu osłabienia transatlantyckiej współpracy. W praktyce jednak to właśnie jej dotyczą najważniejsze pytania.
Bruksela rozważa, na ile Europa jest gotowa do podjęcia samodzielnych działań wojskowych wobec tradycyjnego przewodnictwa USA. Kluczowe pozostaje także zaangażowanie Wielkiej Brytanii, Norwegii oraz Ukrainy, którą planuje się intensywnie wspierać finansowo. W latach 2028-34 przewiduje się aż 100 miliardów euro pomocy dla Kijowa.
Testem dla tej zmiany będzie wizyta Emmanuela Macrona w Gdańsku oraz gotowość Orła do podejmowania autonomicznych decyzji związanych z bezpieczeństwem, czego wymaga nie tylko sytuacja międzynarodowa, ale i wewnętrzna potrzeba zrównoważonej polityki obronnej UE.








Dodaj komentarz