Podczas poniedziałkowego briefingu premier Donald Tusk odniósł się do kwestii potencjalnej relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski w kontekście dobrych relacji między prezydentem USA Donaldem Trumpem a Karolem Nawrockim. Premier stwierdził, że plan wycofywania wojsk z Europy jest „delikatny” i podkreślił, że Polska nie powinna być wykorzystywana do podważania solidarności europejskiej.
Tusk zaznaczył, że jego proamerykańska postawa wynika z chęci umacniania więzi transatlantyckich, które są kluczowe dla bezpieczeństwa Polski i całej Europy. Wyraził również nadzieję na złagodzenie napięć między niektórymi państwami europejskimi a prezydentem Trumpem. Premier przyznał, że Polska ma potencjał, aby ułatwiać i wzmacniać relacje między Europą a Stanami Zjednoczonymi.
Podkreślił, że nie ma konfliktu ani rywalizacji między rządem a prezydentem w sprawie ewentualnej relokacji wojsk. Jeżeli zaistnieje okazja do zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce, premier zapewnił o jedności rządu i prezydenta w tej kwestii.
Premier odniósł się także do wypowiedzi wiceszefa MON Pawła Zalewskiego, który potwierdził prowadzenie rozmów z Pentagonem o zwiększeniu zdolności amerykańskich w Polsce. Tusk przyznał, że rozmowy te trwają od dwóch lat, jednak zostały utrudnione przez sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie.
W kontekście wojny z Iranem premier zauważył, że utrzymanie uwagi USA na naszej części świata jest coraz trudniejsze, ale rząd nadal będzie zabiegać o możliwie największą obecność sił amerykańskich w Polsce.
Decyzja o wycofaniu około 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec, ogłoszona przez szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha, wprowadziła istotne zmiany w stosunkach międzynarodowych. Prezydent Trump zapowiedział większą redukcję wojsk, krytykując Niemcy za niewypełnianie zobowiązań wobec NATO.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz podkreślił, że mimo różnic Amerykanie pozostają kluczowym partnerem Niemiec w NATO. Zmiany w rozlokowaniu wojsk mają długoletnie podłoże i nie są związane z bieżącymi sporami politycznymi. Rzeczniczka NATO Allison Hart dodała, że Sojusz pracuje nad zrozumieniem decyzji administracji USA.








Dodaj komentarz