Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, w niedawnym wywiadzie dla hiszpańskiej prasy przedstawił swoje poglądy na temat bezpieczeństwa Europy. Zwrócił uwagę na konieczność zwiększenia inwestycji w obronność oraz konkurencyjność Starego Kontynentu. Jego zdaniem czasy, kiedy Europa mogła w pełni polegać na Stanach Zjednoczonych w kwestiach bezpieczeństwa, dobiegły końca, a wynika to z mniejszej przewidywalności amerykańskiej administracji. Wypowiedzi Trzaskowskiego wskazują na potrzebę większej samodzielności Europy w tych kwestiach, choć nie przedstawił on konkretnej alternatywy dla współpracy z USA.
Trzaskowski podkreślił również znaczenie solidarności w ramach NATO, sugerując, że każde państwo członkowskie powinno wykazywać się wspólnym podejściem do obronności. W tym kontekście skrytykował Hiszpanię za jej stanowisko wobec planów zwiększenia wydatków na obronność. Zwrócił uwagę, że podczas gdy Polska planuje przeznaczyć 4,8% PKB na obronność do 2026 roku, Hiszpania niedawno osiągnęła poziom 2% i obecnie planuje jedynie 2,1%.
W rozmowie poruszono także sytuację międzynarodową, wskazując na groźby płynące ze strony dyktatorów destabilizujących świat. Trzaskowski ostrzegł, że brak zdecydowanej reakcji Europy i Zachodu może być postrzegany jako słabość, zwłaszcza w kontekście działań Władimira Putina. Jeśli Putin uniknie konsekwencji, według prezydenta Warszawy, inne autorytarne reżimy mogą interpretować to jako oznakę niewiarygodności zachodnich sojuszy.
Oprócz kwestii międzynarodowych Trzaskowski odniósł się też do polityki krajowej, zarzucając prezydentowi Karolowi Nawrockiemu brak chęci współpracy nawet w kwestiach, gdzie istnieje szeroki konsensus, takich jak bezpieczeństwo czy pomoc Ukrainie. Przypomniał, że wcześniejsze rządy, mimo podziałów politycznych, potrafiły współdziałać na rzecz wspólnego bezpieczeństwa. Wspomniał tu o współpracy rządu Donalda Tuska z byłym prezydentem Andrzejem Dudą.








Dodaj komentarz