W niedawnym wywiadzie Donald Trump ujawnił swoje plany dotyczące cieśniny Ormuz, sugerując, że wprowadzenie blokady ma na celu uniemożliwienie Iranowi kontrolowania przepływu statków i pobierania opłat. Były prezydent USA wyraził pewność, że chociaż osiągnięcie tego celu „zajmie trochę czasu”, szybkie powodzenie przedsięwzięcia jest prawdopodobne.
Mówiąc o przyszłych działaniach, Trump zaznaczył, że nadejdzie czas, gdy wszystkie statki będą mogły bez przeszkód przepływać, jednak zaznaczył, że będzie to rozwiązanie „wszystko albo nic”. Co więcej, ogłosił, że Wielka Brytania oraz inne kraje planują wysłanie okrętów przeciwminowych do Ormuz, co według niego wzmacnia międzynarodowe wsparcie operacji.
Rozczarowanie Trumpa działaniami NATO znalazło ponownie wyraz w wywiadzie – choć zaznaczył, że sojusznicy dopiero teraz wyrażają chęć wsparcia. Mimo krytyki, wyraził nadzieję na szybkie oczyszczenie cieśniny.
Pomimo fiaska ostatnich rozmów z Iranem, Trump jest przekonany, że kraj ten powróci do negocjacji, wyrażając determinację co do niedopuszczenia, by Iran posiadał broń jądrową. Powiedział, że jego celem jest osiągnięcie pełnego porozumienia i nie zadowoli się częściowymi ustępstwami. W przypadku braku porozumienia nie wyklucza użycia siły, grożąc zniszczeniem istotnej infrastruktury Iranu, co miałoby katastrofalne skutki.
Działania wokół Ormuzu mogą przełożyć się na rynek ropy naftowej. Trump przyznał, że ceny mogą pozostać podwyższone, ale wyraził nadzieję, że stabilizacja nastąpi przed wyborami połówkowymi w listopadzie. Jednocześnie przestrzegł Chiny i inne państwa przed przekazywaniem broni Iranowi, zapowiadając surowe sankcje celne.
Pomimo wcześniejszego ogłoszenia natychmiastowych ceł, żadnych nowych opłat nie nałożono, a Trumpowi brakuje uprawnień do jednostronnego wprowadzenia takich obciążeń. Jego decyzje i zapowiedzi wzbudzają zainteresowanie oraz niepewność w polityce międzynarodowej, przyciągając uwagę analityków i obserwatorów z całego świata.








Dodaj komentarz