W Węgrzech rozpoczęły się wybory parlamentarne, które mogą mieć kluczowy wpływ na przyszłość rządu Viktora Orbana. Wybory, w których bierze udział ponad 8 milionów uprawnionych obywateli, mają na celu wybór 199 posłów do Zgromadzenia Narodowego. Lokale wyborcze pozostaną otwarte do godziny 19:00, a natychmiast po ich zamknięciu, rozpocznie się liczenie głosów.
System wyborczy na Węgrzech jest mieszany. W przeszłości skomplikowany charakter okręgów jednomandatowych był krytykowany przez opozycję jako faworyzujący partię rządzącą, Fidesz. Pomimo że pierwsze wyniki cząstkowe pojawią się wieczorem, pełen obraz nowego układu sił politycznych może być znany dopiero w nadchodzących dniach, zwłaszcza że doliczane będą głosy z zagranicy i te oddane pocztą.
Narodowe Biuro Wyborcze regularnie publikuje dane dotyczące frekwencji. Już o godzinie 7:00, godzinę po otwarciu lokali, zanotowano frekwencję na poziomie 3,46 proc. Dwie godziny później, o 9:00, frekwencja wzrosła do 16,89 proc. W porównaniu do danych z poprzednich wyborów z 2022 roku, gdzie o godzinie 7:00 do urn poszło 1,82 proc., a o 9:00 – 10,31 proc. głosujących, obecna frekwencja wskazuje na możliwy rekord.
Ciekawostką jest brak oficjalnych badań exit poll. Zgodnie z węgierskim prawem, publikacja sondaży opinii publicznej jest możliwa dopiero po zamknięciu lokali wyborczych, czyli po 19:00. Z tego względu najbardziej wiarygodne oraz najświeższe informacje spływają z Narodowego Biura Wyborczego.
Pełne, oficjalne wyniki mogą być opóźnione przez głosy oddane w ambasadach i pocztą, co może zająć kilka dni. Tymczasem cały kraj, jak i obserwatorzy międzynarodowi, z uwagą śledzą przebieg wyborów, które są testem popularności dla Viktora Orbana i jego polityki.








Dodaj komentarz