Ministerstwo Finansów Izraela ogłosiło, że prowadzone od 28 lutego działania wojenne przeciwko Iranowi kosztowały izraelski budżet już 11,52 miliarda dolarów. Jak podkreślono, przedstawione liczby to jedynie szacunki wstępne, jednak już teraz wskazują na ogromne obciążenie finansowe. Minister finansów Izraela, Becalel Smotricz, wskazał na konieczność utrzymania kontroli nad kluczowymi obszarami regionu, co według jego oceny jest kluczem do zapewnienia pełnego bezpieczeństwa kraju. Zaleca m.in. zarząd nad Strefą Gazy i południowym Libanem aż do rzeki Litani, a także utrzymanie buforowej strefy w Syrii, powstałej po upadku reżimu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku. Już w połowie marca, zaledwie dwa tygodnie po rozpoczęciu konfliktu, rząd Benjamina Netanjahu przyznał dodatkowe 827 milionów dolarów na pilne wydatki wojskowe, które mają być przeznaczone na zakupy związane z bezpieczeństwem. To pokazuje, jak pilną i kosztowną operacją stała się ta wojna. Sytuacja międzynarodowa jest również napięta. Negocjacje pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zakończyły się fiaskiem. Ameryka naciskała na Teheran, by ten zaprzestał rozwijania swojej polityki jądrowej, lecz irańskie władze stanowczo odrzuciły te warunki. Dodatkowym problemem są różnice w podejściu do problemu żeglugi przez cieśninę Ormuz, którą Iran blokuje od rozpoczęcia walk. Według Amerykańskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, pierwsze dwanaście dni konfliktu kosztowało USA około 16,5 miliarda dolarów, co podkreśla skalę i znaczenie tego starcia na arenie międzynarodowej. Konflikt ten, chociaż jeszcze młody, już teraz wpływa na sytuację polityczną na Bliskim Wschodzie i budzi obawy o dalszą eskalację napięć.








Dodaj komentarz