Spełnione marzenie Piotra Skwiecińskiego, czyli – kogo tak naprawdę czci Poroszenko
„Dziwi jednak, że w momencie, w którym Ukraina stała się bardziej banderowska niż moskiewska, Skwieciński gani tych, którzy na ten (błogosławiony przecież) fakt zwracają uwagę. […]