Wybory na prezydenta Krakowa zbliżają się do decydującej rozgrywki, ale zamiast skupienia na programach wyborczych, uwaga mediów i sztabów skoncentrowana jest na kontrowersjach związanych z organizacją debaty przed drugą turą. Konflikt między Moniką Piątkowską a Łukaszem Gibałą zdominował doniesienia medialne, a napięcie między oboma kandydatami rośnie wraz z próbami zorganizowania rozmów przedwyborczych.
Po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów, sztaby obu kandydatów otrzymały liczne propozycje debaty przed drugą turą. Piątkowska zadeklarowała otwartość na bezpośrednie rozmowy z Gibałą, chcąc omówić różnice programowe. Jednak to Gibała, według informacji, przejął inicjatywę, proponując trzy konkretne debaty z udziałem różnych mediów.
Sztab Gibały zaproponował, aby debaty były organizowane przez telewizje, lokalny portal oraz 'Super Express’, ale spotkało się to z oporem sztabu Piątkowskiej. Piątkowska wyrażała chęć na jak największy udział mediów, odrzucając jednak udział 'Super Expressu’ i Kanału Zero, który jej zdaniem jest stronniczy.
Decyzje te stały się kością niezgody. Sztab Gibały zareagował, uznając wykluczanie konkretnych mediów za dyskryminację prawicowych wyborców, sugerując włączenie telewizji Republika do organizacji debat. Negocjacje przeciągały się, a mało czasu pozostało do wyborów.
Ostatecznie, brak porozumienia doprowadził do oficjalnego odwołania debaty, co potwierdził sam Gibała w mediach społecznościowych. Pomimo tego w międzyczasie ponowił propozycję pojedynku w formacie, w którym kandydaci zadawaliby sobie nawzajem pytania, co odrzuciła Piątkowska, proponując własną formułę z pytaniami od mediów.
Obie strony zdają się obawiać wpadki przeciwnika, co tylko pogłębia rozdźwięk i nieufność. Zarówno Piątkowska, jak i Gibała liczą na to, że debata mogłaby stać się okazją do wyeksponowania słabości konkurenta.
Do tej pory sztaby nie doszły do porozumienia w sprawie organizacji debaty, choć obie strony deklarują chęć rozmów. Wybory w Krakowie będą przebiegały bez kluczowej debaty, co może wpłynąć na ostateczny wynik wyborów.








Dodaj komentarz