Polska kontynuuje modernizację swoich sił powietrznych, wzbogacając flotę o kolejne myśliwce F-35. Pod koniec sierpnia w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku przyjęto oficjalnie pięć nowych maszyn. Te dołączyły do trzech, które przekazano w maju. Zgodnie z planami, Polska zamówiła w sumie 32 myśliwce F-35, a zakończenie dostaw przewidywane jest na 2029 rok.
Poza nowoczesnymi F-35, na wyposażeniu polskiego lotnictwa znajdują się 47 myśliwce F-16. Wcześniej flota liczyła 48 maszyn, ale w wyniku katastrofy utracono jedną z nich. Kluczowe miejsce w arsenale polskich sił powietrznych odgrywają również starsze MiG-29, choć to F-16 najczęściej wykonują operacje, będąc fundamentem lotnictwa myśliwskiego.
Jednak eksploatacja tych maszyn związana jest z wysokimi kosztami. Godzina lotu F-16 kosztuje około 80 tys. zł. Na tę sumę składają się zarówno koszty paliwa, które przy aktualnej cenie JET-A1 wynoszą około 5,60 zł za litr, jak i inne obciążenia eksploatacyjne, takie jak serwis techniczny i obsługa inżynieryjna.
W przypadku innych myśliwców, koszty te wyglądają różnie. Dla porównania, godzina lotu MiG-29 to wydatek ponad 101 tys. zł, a prowadzenie operacyjnych F-35 to koszt rzędu 130-150 tys. zł. Dużo korzystniejsze okazują się być południowokoreańskie FA-50, gdzie godzina lotu kosztuje około 38 tys. zł według szacunków Ministerstwa Obrony Narodowej.
Modernizacja sił powietrznych jest kluczowym elementem strategii obronnej Polski, zwłaszcza w obliczu rosnących napięć geopolitycznych. Przyjmowanie nowych F-35 podkreśla zaangażowanie kraju w unowocześnienie potencjału bojowego i zwiększenie bezpieczeństwa narodowego.








Dodaj komentarz