Kontrowersyjna amnestia w Wielkiej Brytanii: tysiące więźniów na wolności

Brytyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości wprowadza w życie ustawę Sentencing Act 2026, która ma rozwiązać problem przepełnionych więzień poprzez przedterminowe zwolnienia. Już od października na wolność wyjdzie 700 skazanych, a do czerwca przyszłego roku łączna liczba zwolnionych ma osiągnąć około 4 500. Decyzja ta budzi wiele kontrowersji, szczególnie w kontekście jej wpływu na Polskę.

Z danych z końca marca tego roku wynika, że Polacy stanowią największą grupę obcokrajowców w brytyjskich zakładach penitencjarnych. Około 7% więźniów w Anglii i Walii to obywatele Polski. Wraz z amnestią pojawia się pytanie o deportacje. Polacy bez brytyjskiego obywatelstwa będą musieli wrócić do kraju, jednak polski rząd nie otrzymał informacji o skali zjawiska ani o przestępstwach, za które skazani byli rodacy. Służby celne i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie wiedzą, ilu skazanych trafi do Polski.

Brytyjska decyzja pozostaje krytykowana. Ekspert ds. bezpieczeństwa, dr Jarosław Przyjemczak, sugeruje, że Polska powinna oficjalnie zwrócić się do Wielkiej Brytanii o szczegółowe informacje dotyczące zwolnionych skazanych. Podkreśla, że takie działania mogą stanowić wyzwanie dla krajowej policji, która musi wiedzieć, kto wraca do Polski i jakiego typu przestępstwa mogą podejmować na nowo zwolnieni więźniowie.

Poseł PiS Paweł Hreniak wyraża swoje oburzenie brakiem komunikacji ze strony brytyjskiej i planuje podjąć działania, aby sprawa została wyjaśniona na poziomie sejmowym. Polski rząd musi być odpowiednio przygotowany na przyjęcie deportowanych, co w obecnej sytuacji jest trudne bez szczegółowych danych.

Brytyjski program amnestii dotyczy wyłącznie osób skazanych za lżejsze przestępstwa, takie jak kradzieże czy handel narkotykami, co ma na celu nie tylko „przewietrzenie” więzień, ale i znaczne oszczędności finansowe. Początkowo plan zakładał jeszcze szersze zwolnienia, jednak został ograniczony ze względu na naciski opozycji i opinie publiczne.

Ekspert w zakresie kryminologii, prof. Brunon Hołyst podkreśla, że przestępcy, którzy wracają do społeczeństwa po stosunkowo krótkim odbyciu kary, mogą stanowić zagrożenie. Zjawisko recydywy w Polsce wzrasta, i niepewne jest, czy ci, którzy opuścili brytyjskie więzienia, będą się tego schematu wyłamywać.

Decyzja o tak szerokiej amnestii i jej wdrożenie bez odpowiedniej komunikacji z innymi państwami pokazuje, jak istotne są działania międzynarodowe w kontekście wymiany informacji o przestępcach transgranicznych. Wprowadzone regulacje mogą przynieść korzyści w ramach oszczędności finansowych dla brytyjskiego systemu, ale mogą także stać się źródłem problemów dla innych krajów, w tym Polski.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*