Szokujące Rozszerzenie Zarzutów po Ataku w Bydgoskiej Galerii

Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Północ zakończyła śledztwo dotyczące ataku nożownika w Centrum Handlowym Focus. 21-latek, który zaatakował 14-letniego chłopca, początkowo miał odpowiadać jedynie za usiłowanie zabójstwa, jednak śledczy sformułowali dodatkowy zarzut: czyn przeciwko wolności seksualnej.

Do zdarzenia doszło 20 listopada 2025 roku w przymierzalni sklepu w galerii Focus. Jak ustalił portal MetropoliaBydgoska.pl, prokuratura skierowała już akt oskarżenia do Sądu Okręgowego. Obywatele Polski, sprawca i ofiara, znali się krótko, było to ich drugie spotkanie.

Potwierdzono, że 21-latek odpowiadać będzie za usiłowanie zabójstwa, za co grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Zastępczyni szefa prokuratury Agnieszka Golińska-Żołyniak potwierdziła dodatkowy zarzut, związany z przestępstwem seksualnym. Szczegóły na temat zarzutów nie są podawane z uwagi na dobro nieletniego.

Przez całe śledztwo oskarżony kilkukrotnie zmieniał swoje zeznania. Ostatecznie przyznał się częściowo do winy, tłumacząc, że nie pamięta momentu ataku, a świadomość odzyskał dopiero podczas obezwładniania przez ochronę. Ekspertyzy biegłych psychiatrycznych potwierdziły jego poczytalność.

Billingi telefoniczne pomogły odtworzyć relacje między napastnikiem a ofiarą. Według ustaleń prokuratury, oskarżony i pokrzywdzony znali się zaledwie kilka dni przed atakiem, a ich spotkania można policzyć na palcach jednej ręki.

Ofiara, 14-latek, otrzymał liczne rany kłute w brzuch, szyję i ramiona. Konieczna była natychmiastowa operacja, która uratowała mu życie. Po zabiegu chłopiec został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, z której później wybudzono go.

Wiadomo już, że proces oskarżonego będzie prowadzony za zamkniętymi drzwiami z uwagi na delikatny charakter sprawy oraz wiek pokrzywdzonego. Termin pierwszej rozprawy zostanie wkrótce ogłoszony, a 21-latek od chwili zatrzymania pozostaje w areszcie tymczasowym.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*