Polska drużyna piłkarska rozpoczęła walkę w Lidze Narodów, zmierzywszy się w meczu z reprezentacją Bośni i Hercegowiny na własnym stadionie. Mimo obecności ponad 46 tysięcy kibiców, atmosfera szybko się ochłodziła, ponieważ gra polskiej reprezentacji pozostawiała wiele do życzenia. Pierwsza połowa meczu nie przyniosła wielu emocji ani szans na strzelenie gola dla gospodarzy. Kibice liczyli, że po nieudanym mundialu, na który Polska nie zakwalifikowała się, piłkarze pokażą nową energię i determinację, by zrehabilitować się za wcześniejsze niepowodzenia, jednak rzeczywistość okazała się inna. Trener Jan Urban postawił na zmiany w formacji, z czterema obrońcami na boisku, co miało wzmocnić defensywę polskiej drużyny. W najsilniejszym, zdrowym składzie, wspartym przez kilku debiutantów, kadra miała pokazać nową jakość gry. W obronie solidnie spisali się Jan Bednarek oraz młody Kacper Potulski, a na lewej stronie dobrze radził sobie Jakub Kiwior. Mimo iż strategiczne podejście Urbána zaowocowało pewnymi pozytywami w defensywie, rzeczywistość ataku prezentowała się dużo gorzej. Najbardziej aktywny na boisku okazał się debiutant Wiktor Nowak, który próbował stworzyć szanse bramkowe i zachowywał aktywność w rozegraniu. Niestety, nawet okazje, które stwarzał, nie zostały wykorzystane przez kapitana Roberta Lewandowskiego, który często cofał się do środka pola w poszukiwaniu piłki. Dla wielu sympatyków to sygnał, że forma kapitana nie jest jeszcze w pełni optymalna. Pojedyncze akcje, jak ta z 23. minuty, kiedy Sebastian Szymański próbował wykończyć sytuację stworzoną przez Nicoli Zalewskiego, zakończyły się niepowodzeniem wobec skutecznie interweniującego bramkarza gości. Gdy mecz zbliżał się do końca, nastroje na stadionie były dalekie od optymistycznych. Kibice nie kryli swojego rozczarowania i znudzenia, czemu dali wyraz głośnymi gwizdami opuszczającymi trybuny. Przeddzień wyjazdowego meczu ze Szwecją, który odbędzie się w poniedziałek, sytuacja nie wygląda obiecująco. Szwedzi, którzy niedawno zaczęli Ligę Narodów od zwycięstwa nad Rumunią, będą wymagającym przeciwnikiem. Polacy, z ich obecnym stylem gry, muszą liczyć się z możliwością trudnych starć, by przywieźć z wyjazdu korzystny wynik.







Dodaj komentarz