Afera Zondacrypto wywołała duże zamieszanie na polskiej scenie politycznej. W centrum zainteresowania znalazł się poseł Michał Moskal, bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, który w sierpniu 2025 roku spotkał się na Ibizie z Przemysławem Kralem, prezesem Zondacrypto. Sprawę nagłośniły media po tym, jak okazało się, że Moskal złożył poprawki do ustawy o kryptowalutach, które miały rzekomo sprzyjać Zondacrypto.
Moskal tłumaczy, że jego wizyta miała cel wyłącznie związany ze współpracą sponsorską na rzecz konferencji organizowanej przez jego fundację i że nie miała żadnego związku z ustawą. Poprawki, które wspólnie z Januszem Kowalskim przedstawił 8 września 2025 roku, według jego zapewnień, były jego niezależną inicjatywą. Rzeczone poprawki miały na celu ochronę interesów około dwóch tysięcy firm i ponad trzech milionów obywateli zaangażowanych w obrót kryptowalutami.
Według raportu Onetu, poprawki Moskala i Kowalskiego mogły trafić do Przemysława Krala, dzięki pośrednictwu Artura Chodzińskiego, byłego funkcjonariusza CBA. Chodziński miał posługiwać się fałszywym kontem na jednym z komunikatorów. Na dzień przed kluczowym posiedzeniem Komisji Finansów Publicznych Kral miał przekazać swoje uwagi dotyczące poprawek.
Z ujawnionego przez Onet dokumentu wynika, że poprawki były korzystne dla Zondacrypto, przewidując m.in. obniżenie kar dla giełd kryptowalut, zmniejszenie opłat nadzorczych i osłabienie pozycji Komisji Nadzoru Finansowego. Jednocześnie negatywnie oceniono zapisy o dostępie służb do danych klientów oraz zwiększonych uprawnieniach Ministerstwa Finansów.
Moskal zaprzecza wszelkim zarzutom o współpracę z Kralem, utrzymując, że poprawki były tworem Kowalskiego, a kontakt z Zondą miał jedynie w sprawie konferencji. Kowalski również dementuje jakiekolwiek relacje z Kralem i Chodzińskim, jednak potwierdza, że to Moskal jako jedyny posiadał wcześniejszy dostęp do poprawek.
Sytuacja znalazła swój finał w prokuraturze. Katowicka Prokuratura Krajowa skierowała wniosek o tymczasowe aresztowanie Chodzińskiego w związku z jego rolą pośrednika. Zabezpieczono również sprzęt elektroniczny byłego funkcjonariusza, co według źródeł Onetu, potwierdza kontakty Moskala z Kralem.
Afera Zondacrypto wpływa negatywnie na wizerunek partii rządzącej, stawiając pytania o przejrzystość działań polityków związanych z kryptowalutami. Sprawa pozostaje w toku, a jej dalszy rozwój może mieć poważne konsekwencje dla wszystkich zaangażowanych stron.








Dodaj komentarz