W Gabinecie Owalnym prezydent Donald Trump odniósł się do pytań dotyczących finansowania wesela jego syna przez rosyjskiego oligarchę. Na pytanie, czy uważa za stosowne, że dwudniową uroczystość na prywatnej wyspie na Bahamach opłacił Rosjanin Umar Kriemliow, prezydent wyjaśnił, że jego syn nie przyjął tego prezentu i zwrócił pieniądze. Jak podkreślił Trump, wielokrotnie sam organizował wesela dla znajomych, choć nie znał dokładnie przeszłości Kriemliowa.
Według raportu ProPublica, Kriemliow sfinansował wydarzenie, wydając ponad 200 milionów dolarów. Jest prezesem Międzynarodowego Stowarzyszenia Bokserskiego sponsorowanego przez Gazprom i był członkiem gangu motocyklowego bliskiego Putinowi. Urodzony jako Umar Lutfułojew, ma kryminalną przeszłość i jest zaangażowany w działalność organizacji związanej z indoktrynacją ukraińskich dzieci.
Nowożeńcy, Donald Trump Jr. i jego żona Bettina, stwierdzili, że Kriemliow to ich „drogi przyjaciel”, a jego gest nie miał podłoża politycznego. Jednakże sprawa wzbudziła szeroką krytykę, w tym wśród polityków należących do Partii Republikańskiej. Senator John Curtis z Utah otwarcie nazwał sytuację korupcyjną, wyrażając swoje niezadowolenie w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Kontrowersje wokół wesela zwróciły uwagę na związki polityczne i finansowe rodziny Trumpów z rosyjskimi oligarchami, co przyczynia się do dalszych spekulacji na temat ich międzynarodowych wpływów i relacji.








Dodaj komentarz