Afera związana z wiadomościami wysyłanymi przez trenera Jagiellonii Białystok do sędziego wywołała duże kontrowersje w środowisku piłkarskim. Adrian Siemieniec, szkoleniowiec Jagiellonii, przyznał, że wysyłał wiadomości do sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika dotyczące meczu z GKS Katowice, prosząc o ostrożność w rozdawaniu żółtych kartek jego zawodnikom. O sprawie jako pierwsza poinformowała Wirtualna Polska.
Siemieniec wyraził żal z powodu swojego postępowania, przyznając, że jego intencje nie były złe, ale sposób, w jaki postanowił się komunikować, był niewłaściwy. Trener opublikował obszerne oświadczenie, w którym podkreślił, że jego niewłaściwe działania negatywnie wpłynęły nie tylko na jego wizerunek, ale także na wizerunek klubu i całej piłkarskiej społeczności. Przeprosił również wielu członków tej społeczności, w tym rodzinę, klub, kibiców, a także sędziów.
Siemieniec zaznaczył, że czuje się rozczarowany swoim postępowaniem i wyraził chęć odbudowywania zaufania, które zostało nadszarpnięte. Podkreślił, że nie chciałby powracać do tej sytuacji, choć czas już się nie cofnie. Trener zapowiedział, że jego celem jest teraz ciężka praca nad poprawą swojego wizerunku i relacji z piłkarskim środowiskiem.
Cała sprawa jest teraz rozpatrywana przez Komisję Ligi, która zbiera informacje na temat zdarzenia, choć na razie nie podano terminu podjęcia decyzji w sprawie ewentualnych kar. Siemieniec wyraził także wdzięczność dla osób, które go wspierały i zrozumienie dla krytyki, choć jednocześnie apelował o nieprzekraczanie granic przyzwoitości w publicznych komentarzach.
Jagiellonia Białystok zaangażowana jest teraz w rozgrywki Ligi Europy, gdzie jej najbliższym rywalem będzie Olympiakos z Pireusu.








Dodaj komentarz