Marian Kmita na czele PKOl – nowe wyzwania dla doświadczonego menedżera

Marian Kmita, znany z wieloletniej działalności w mediach, stanął na czele Polskiego Komitetu Olimpijskiego, zastępując Radosława Piesiewicza. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Kmita przyznał, że objęcie tej funkcji to dla niego skok na głęboką wodę, zważywszy na jego dotychczasową ścieżkę kariery, mocno związaną z telewizją. Kmita rozpoczął swoją karierę w TVP, a następnie związał się z Polsatem, gdzie w ostatnich latach pełnił kluczowe role zarządcze.

Kmita wyraził też przekonanie, że poprawa wizerunku Polskiego Komitetu Olimpijskiego stanowi wspólne wyzwanie dla całego środowiska medialnego. Podkreślił również potrzebę szerokiego wsparcia, obejmującego zarówno Eurosport, TVP, jak i Polsat, a także poważne gazety oraz rozgłośnie radiowe. Według Kmity, problemy PKOl z komunikacją były jednym z głównych zarzutów wobec jego poprzednika, który nie zawsze korzystał z dostępnych rad.

Obejmując nową funkcję, Kmita stanął przed koniecznością czasowego wycofania się z pracy w telewizji. Kto przejmie jego obowiązki w Polsacie, nie zostało jeszcze ustalone. Kmita zapewnił, że nie zamierza całkowicie odcinać się od swoich dotychczasowych współpracowników i pozostaje z nimi w kontakcie. „To znakomici ludzie”, dodał, podkreślając, że zawsze będą mogli liczyć na jego wsparcie.

Decyzja Kmity, aby skupić się na działalności w PKOl, jest zrozumiała w kontekście nadchodzących wyborów w kwietniu 2027 roku, które mogą przynieść kolejne zmiany w organizacji. W świecie sportowym jego kandydatura jest postrzegana pozytywnie, choć przed nim stoi wiele wyzwań związanych z odbudową zaufania i wizerunku komitetu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*