W nocy z wtorku na środę w kilku powiatach województwa lubelskiego uruchomiono syreny alarmowe w związku z możliwym zagrożeniem atakami z powietrza. Jak potwierdził rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, alert RCB został wysłany do mieszkańców powiatów: włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, chełmskiego, krasnostawskiego oraz miasta Chełm. Alarm odwołano o godz. 5 rano.
System wczesnego ostrzegania uruchomiono kwadrans po godzinie czwartej rano. Pomimo zgłoszeń o hukach czy wybuchach na terenie regionu, według dostępnych danych, żadnych dowodów na upadek obiektów nie znaleziono – dodał Bubicz.
Sytuacja ta wiązała się z intensyfikacją działań wojskowych na terenie Ukrainy, co doprowadziło do czasowego wstrzymania odpraw granicznych na polsko-ukraińskich przejściach. Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, mjr Dariusz Sienicki, przekazał, że obecnie ruch odbywa się normalnie w Dorohusku, Zosinie i Dołhobyczowie, a wkrótce wznowiony ma być także w Hrebennem.
W związku z obecnością rosyjskich dronów odrzutowych nad Ukrainą, Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych RP podjęło działania prewencyjne, aktywując naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego w polskiej strefie powietrznej. Działania mają na celu zabezpieczenie przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w regionach sąsiadujących z potencjalnie zagrożonymi obszarami.
Nie zarejestrowano szczególnych incydentów na przejściach granicznych, poza jedynym zgłoszeniem ukraińskich służb o uderzeniu drona w ciężarówkę blisko przejścia w Jagodzinie. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, podczas wizyty w Kijowie, zasygnalizował konieczność kontynuowania ukraińskich ataków na rosyjskie instalacje paliwowe.
Po godzinie dziewiątej RCB oficjalnie odwołało alert, podkreślając, że nie istnieje bezpośrednie zagrożenie dla terytorium Polski.








Dodaj komentarz