Afera związana z giełdą kryptowalutową ZondaCrypto nabiera coraz większych rozmiarów. Prokurator Generalny Waldemar Żurek poinformował o działaniach funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) we Wrocławiu. W trakcie przeprowadzonych czynności zabezpieczono sprzęt elektroniczny, który według śledczych mógł być wykorzystywany przez byłego agenta CBA, Artura Chodzińskiego. Jak podano, sprzęt może zawierać istotne dane dla prowadzonego dochodzenia.
Na te doniesienia szybko zareagował sam Artur Chodziński. Na platformie X w sieci społecznościowej zaprzeczył informacjom o przeszukaniach, twierdząc, że sam przekazał policji przygotowane dokumenty i nośniki danych. Czynność miała rzekomo trwać około dwudziestu minut. W ocenie byłego agenta medialne doniesienia o „trwających przeszukaniach” to dezinformacja.
Afera ZondaCrypto dotyczy podejrzeń o wprowadzenie klientów w błąd co do funkcjonowania giełdy, zarówno pod kątem walut tradycyjnych, jak i kryptowalut, co miało prowadzić do ich niekorzystnego dysponowania mieniem. Śledztwo obejmuje również przyjmowanie, przechowywanie i transferowanie środków mogących pochodzić z przestępstw. W sprawę zamieszany jest także Przemysław Kral, prezes ZondaCrypto, który miał korzystać z usług Chodzińskiego w kontaktach z politykami.
Od początku śledztwa wszczętego w 2026 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach zarejestrowała znaczne straty klientów, sięgające co najmniej 350 mln zł. Do czerwca liczba zawiadomień przekroczyła 3600, a w śledztwie przesłuchano blisko tysiąc pokrzywdzonych. Zabezpieczono także 162 urządzenia elektroniczne oraz ponad 250 TB danych z serwerów produkcyjnych giełdy.
Śledczy badają przepływy kryptowalutowe, analizując transakcje w blockchainie oraz transfery między ZondaCrypto a innymi giełdami. W lipcu zabezpieczono 4 mln euro na rachunku we Francji, które mogły pochodzić z prania pieniędzy. Prokuratura połączyła postępowania związane z ZondaCrypto i BitBay, giełdą działającą wcześniej pod inną nazwą.
Sprawa obejmuje coraz szersze kręgi, sięgając kontaktów Chodzińskiego z politykami i szerokimi wpływami finansowymi giełdy. Prokuratura bada również możliwe przestępstwa finansowane przez ZondaCrypto, obejmujące fundacje i organizacje medialne. Dotąd nie postawiono Chodzińskiemu żadnych zarzutów, a śledztwo nadal się rozwija. Jest to jedno z największych tego typu postępowań w Polsce, które nadal przyciąga uwagę opinii publicznej.








Dodaj komentarz