Barbara Mróz-Gorgoń zrezygnowała z funkcji pełnomocniczki rządu ds. promocji Polski po zaledwie kilku tygodniach urzędowania. Powodem decyzji była krytyka, która wybuchła w związku z raportem „Polaków portret własny” z 2025 roku, stworzonym przy użyciu sztucznej inteligencji. Kontrowersje związane z dokumentem dotyczyły błędów i sposobu jego przygotowania, co wywołało falę negatywnych reakcji.
W rozmowie z PAP, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, prof. Czesław Zając, wyjaśnił, że uczelnia podjęła działania w celu wyjaśnienia czy rzeczywiście naruszono standardy rzetelności naukowej. Sprawą zajmuje się obecnie rzecznik dyscyplinarny, co jest standardowym postępowaniem w takich przypadkach, chociaż aktywność Barbary Mróz-Gorgoń miała charakter pozauczelniany. Na zakończenie tego postępowania może być potrzebne nawet 6 miesięcy.
Mróz-Gorgoń pozostaje formalnie pracownikiem uczelni, jednak do czasu wyjaśnienia sprawy nie prowadzi zajęć dydaktycznych. Jak zapewnia rektor, uczelnia wspiera swoją pracownicę, oferując pomoc psychologiczną. Prof. Zając zaznacza, że incydent wpłynął na wizerunek uczelni, jednak nie powinien przekreślać jej dorobku. „Mamy około 530 pracowników naukowych, z czego ponad 400 prowadzi badania naukowe” – dodaje.
Istnieje pytanie, czy autorką raportu o marce Polski jest sztuczna inteligencja, jednak brak jest jednoznacznych dowodów na to stwierdzenie. Prof. Zając podkreśla, że korzystanie z AI jest i będzie praktykowane w nauce, ale musi odbywać się zgodnie z zasadami etyki i standardami rzetelności naukowej. Naukowcy ponoszą pełną odpowiedzialność za wiarygodność publikacji, nawet jeśli korzystają z nowoczesnych narzędzi.
Rektor odniósł się także do reakcji w serwisach społecznościowych, które określił jako nadmiernie negatywne i pozbawione możliwości rzetelnego wyjaśnienia sprawy.








Dodaj komentarz