Rewanżowe spotkanie Lecha Poznań z KÍ na Wyspach Owczych, pierwotnie zaplanowane na czwartek, zostało przełożone na piątek z powodu problemów z przylotem drużyny. Mgła nad lotniskiem Vágar uniemożliwiła pierwotny plan podróży, co zmusiło Lecha do przesiadki w Norwegii. W efekcie, UEFA postanowiła przesunąć spotkanie na następny dzień o godzinie 20 czasu polskiego.
Podczas rozegranego meczu, Lech zdecydowanie przeszedł do ofensywy na sztucznej murawie stadionu w Tórshavn. Po początkowych nerwowych momentach, w 20. minucie, Allahyar Sayyadmanesh skierował piłkę do siatki po obronionym strzale Mikaela Ishaka. Kontuzja Ishaka była jednak zmartwieniem dla drużyny, ponieważ kapitan nie wyszedł na drugą połowę.
Poznaniacy dominowali w drugiej części meczu, zdobywając kolejne bramki. W 50. minucie na listę strzelców wpisał się Pablo Rodriguez, a w końcówce Antoni Kozubal, Daniel Håkans oraz Patrik Wålemark dodali kolejne trafienia. Pomimo skutecznej postawy w ataku, wystąpiły problemy w defensywie, gdzie błąd bramkarza Mateusza Lisa mógł kosztować ich bramkę, gdyby nie nieskuteczność napastnika z Wysp Owczych.
Lech Poznań, obok Jagiellonii Białystok, walczy o awans do Ligi Europy. Obie drużyny, nawet w przypadku niepowodzenia w nadchodzących eliminacjach, mają zapewnioną grę w Lidze Konferencji. Następne starcia zaplanowane są na 20 sierpnia, kiedy to polskie zespoły będą kontynuować swoje europejskie zmagania.








Dodaj komentarz