Wiceminister obrony, Sobkowiak-Czarnecka, potwierdziła w TOK FM, że odbywa rozmowy w Warszawie z przedstawicielami USA na temat produkcji rakiet do wyrzutni Patriot. Zaznaczyła, że Polska konkuruje przede wszystkim z Niemcami o możliwość lokalizacji fabryki. Pomysł produkcji rakiet na Ukrainie został ostatecznie porzucony.
Donald Trump na szczycie NATO w Ankarze wyraził wcześniej chęć przeniesienia produkcji do Ukrainy, lecz później zmienił zdanie, co skłoniło polskie władze do proponowania Polski jako bezpieczniejszej lokalizacji. Sobkowiak-Czarnecka przewiduje, że decyzja USA w tej sprawie może zapaść w ciągu dwóch miesięcy, a jej realizacja będzie zależeć od możliwości przystosowania istniejących zakładów lub budowy nowych.
Dyskusje dotyczą nie tylko lokalizacji, ale również strategicznego znaczenia samej produkcji w kontekście europejskim. Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że amerykański przemysł zbrojeniowy jest obecnie obciążony, co czyni lokalizację europejską atrakcyjną. Japonia pozostaje jedynym krajem posiadającym licencję na produkcję pocisków Patriot.
Wiceminister przypomniała również o porozumieniu podpisanym pomiędzy Polską, USA, Holandią, Niemcami i Szwecją w sprawie serwisowania pocisków PAC-3 w Europie. Porozumienie to podkreśla rosnące znaczenie wspólnych inicjatyw obronnych w regionie.
Propozycja Polski spotkała się z pozytywnym odbiorem przedstawicieli amerykańskiego przemysłu, którzy wyrazili ulgę z powodu rozważenia lokalizacji w Europie. Produkcja rakiet w Polsce mogłaby nie tylko wzmocnić krajowy sektor obronny, ale także umożliwić efektywniejsze zarządzanie popytem na te kluczowe elementy uzbrojenia.
Trwające rozmowy i potencjalna decyzja o przyznaniu Polsce licencji na produkcję rakiet Patriot są postrzegane jako krok w kierunku wzmocnienia europejskiego bezpieczeństwa oraz strategicznej współpracy między Europą a USA. Obecne uwarunkowania geopolityczne, w tym napięcia na Bliskim Wschodzie, wydają się przyspieszać potrzebę decyzji w tej sprawie.








Dodaj komentarz