Byli prezydenci Rzeczypospolitej Polskiej będą mogli od przyszłego roku liczyć na podwyższenie swoich świadczeń emerytalnych o 3 procent. Oznacza to wzrost emerytury do około 14 650 złotych, co w praktyce daje podwyżkę o około 426 złotych miesięcznie. Z wiadomości tej skorzysta m.in. Lech Wałęsa, który w rozmowie z „Faktem” przyznał, że chociaż podwyżka jest miłym dodatkiem, to dla niego nadal może być niewystarczająca. Wałęsa zauważył, że jako były prezydent, ze względu na obowiązki reprezentacyjne oraz koszty utrzymania dużego domu, jego potrzeby finansowe są większe. Dodaje jednak z pokorą, że nie zamierza domagać się wyższego świadczenia, ze względu na sytuację finansową innych obywateli.
Jednocześnie Lech Wałęsa podkreślił, że zamierza dbać o swoje finanse poprzez dodatkowe źródła dochodu, przyznając, że korzysta z okazji dorobienia sobie na Zachodzie.
Zmiany dotyczą także limitów dorabiania dla emerytów i rencistów. Od 1 września 2026 roku ZUS wprowadza nowy system, w którym limity dodatkowych zarobków zostaną obniżone. Przekroczenie pierwszego progu może skutkować zmniejszeniem świadczenia, a przekroczenie drugiego – jego całkowitym zawieszeniem. Zgodnie z danymi „Dziennika Gazety Prawnej”, nowe limity wyniosą 6463,20 złotych i 12 003,10 złotych brutto miesięcznie.
Limity te zmieniają się co kwartał i są uzależnione od przeciętnego wynagrodzenia podawanego przez Główny Urząd Statystyczny. Średnia pensja w drugim kwartale 2026 roku wyniosła 9233,13 złotych brutto, co wskazuje na spadek w porównaniu do pierwszego kwartału, kiedy wynosiła 9562,88 złotych. Oznacza to, że od września do listopada 2026 roku limity będą odpowiednio niższe: 230,90 zł mniej dla pierwszego progu i 428,70 zł dla drugiego. Przykładowo, osoba zarabiająca w sierpniu 6600 złotych brutto nie przekroczy pierwszego limitu, ale we wrześniu już tak.
Nowe regulacje podkreślają potrzebę elastycznego zarządzania finansami przez emerytów i rencistów, którzy muszą dostosowywać się do zmieniających się realiów gospodarczych. Spadek przeciętnego wynagrodzenia wyznacza bowiem nowe granice dla dorabiania, wymagające od emerytów precyzyjnego planowania finansowego w celu uniknięcia przynajmniej tymczasowych strat w dochodach.








Dodaj komentarz