Niedawne zaćmienie Słońca wywołało ogromne zainteresowanie w całej Europie. Było to najbardziej spektakularne zjawisko tego rodzaju od początku XXI wieku. Pełne zaćmienie rozpoczęło się nad północną Syberią i przeszło przez kraje takie jak Grenlandia, Islandia oraz Hiszpania, kończąc swoją podróż nad Balearami.
Najdłużej zaćmienie trwało na Islandii, gdzie 40 tys. turystów mogło obserwować zjawisko przez ponad dwie minuty. Hiszpania również przyciągnęła niemal pół miliona obserwatorów, ponieważ ostatnie pełne zaćmienie było tam widoczne w 1912 roku.
W Polsce, choć mieliśmy do czynienia jedynie z częściowym zaćmieniem, była to najbardziej imponująca okazja od 1999 roku. Na południu kraju Księżyc przesłonił około 88 proc. tarczy słonecznej, co dodało temu widowisku niezwykłej oprawy szczególnie podczas zachodu Słońca.
Dla tych, którzy nie mieli okazji zobaczyć tego zjawiska w tym roku, 2027 przyniesie kolejną szansę, choć pokaże się jedynie jako częściowe zaćmienie 40 proc. tarczy Słońca. Jednak prawdziwym rarytasem będą nadchodzące wydarzenia na Półwyspie Iberyjskim – pełne zaćmienie w 2027 roku i obrączkowe w 2028 roku z charakterystycznym „ognistym pierścieniem”.
Dla Polski pełne zaćmienie pozostaje w dalekiej przyszłości. Totality z terytorium naszego kraju widziano ostatnio w 1953 roku. Na kolejną taką okazję będziemy musieli czekać aż do 2135 roku.
Mimo odległej daty pełnego zaćmienia, częściowe zaćmienia będą regularnie widoczne w Polsce. Już w sierpniu 2027 zobaczymy Księżyc zasłaniający 41 proc. Słońca, w 2029 roku – 8 proc., a w 2030 roku aż 70 proc. Najbardziej porównywalne z tegorocznym wydarzenie nastąpi 21 czerwca 2039 roku, gdy w rejonie Suwałk zaćmienie sięgnie 86 proc. tarczy słonecznej.








Dodaj komentarz