Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze wszczęła czynności sprawdzające w sprawie podejrzeń o nieprawidłowości przy rozdziale pomocy powodziowej przez Karkonoską Agencję Rozwoju Regionalnego. Na celowniku znalazło się 4,5 mln zł rozdysponowane między trzy podmioty z okolic Dziwiszowa w gminie Jeżów Sudecki. O sprawie poinformowała Wirtualna Polska, co skłoniło prokuraturę do działania. W sprawę zaangażowane jest również Centralne Biuro Antykorupcyjne, które prowadzi kontrolę przestrzegania procedur przyznawania wsparcia po powodzi we wrześniu 2024 roku w powiecie karkonoskim.
Śledztwo ma na celu wyjaśnienie, czy pieniądze zostały przyznane zgodnie z przepisami. Niezależne źródła, takie jak Państwowa Straż Pożarna, Wody Polskie oraz unijny system satelitarny Copernicus EMS, nie potwierdzają obecności wody powodziowej pod wskazanymi adresami. Mimo to, firma męża wiceprezeski KARR, która jest działaczką Koalicji Obywatelskiej, otrzymała maksymalną pożyczkę 200 tys. zł z funduszu ministerialnego.
Dalsze wątpliwości budzi przyznanie 3,2 mln zł spółce sąsiadów działaczki KO. Pieniądze miały zostać przeznaczone na szkody w sali zabaw, która według informacji nigdy nie była otwarta. Kolejna kwota, 1,12 mln zł, trafiła do właściciela lokalnej telewizji, co również wzbudziło kontrowersje z powodu braku wymaganej regulaminem deklaracji bezstronności.
Na doniesienia medialne i działania prokuratury zareagował Michał Jaros, wiceminister rozwoju i technologii oraz szef dolnośląskich struktur Koalicji Obywatelskiej. Potwierdził on zawieszenie wiceprezeski KARR w partii oraz prowadzenie wewnętrznego dochodzenia. Jaros obiecał, że po kontroli ministerialnej wszystkie ustalenia zostaną przekazane organom ścigania.
Prokuratura oraz CBA wnikliwie analizują dokumenty i protokoły związane z udzieleniem wsparcia, a każda zidentyfikowana nieprawidłowość może skutkować wszczęciem kolejnych postępowań. Wszystko to dzieje się na tle szerszej debaty o przejrzystości procedur przyznawania pomocy publicznej, która ponownie trafia do centrum uwagi.
Prezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, spółki w niemal całkowitym posiadaniu samorządu województwa dolnośląskiego, odmówił udzielenia szerszych komentarzy, jedynie stwierdzając, że obecne działania są wyrazem opinii indywidualnych.








Dodaj komentarz