W dobie cyfrowej, słownictwo z zakresu współczesnych relacji międzyludzkich jest niezwykle bogate – ghosting, orbiting, breadcrumbing i benching to tylko niektóre z pojęć, które łączy jedno: rozczarowanie. Coraz więcej osób wyraża zniecierpliwienie randkowaniem online, szukając alternatyw do nawiązywania znajomości poza ekranem.
Magdalena, zapytana o swoje doświadczenia, mówi o ironii korzystania z aplikacji, które teoretycznie miałyby ułatwiać znalezienie partnera, lecz często ograniczają się do powtarzalnego przesuwania profili. Kobieta opowiada o aplikacjach, które niosą nowe możliwości – od szybkich spotkań w klubach, po obiady z nieznajomymi, za które płaci się symboliczne kwoty. Ciekawostką jest, że mimo iż aplikacje oferowały metody nawiązywania romantycznych relacji, często kończyły się na przyjaźniach.
Coraz częściej spotkania i wydarzenia sportowe stają się preferowanym miejscem poznawania nowych osób. Psychoterapeutka Joanna Godecka zauważa, że zmęczenie aplikacjami wynika z tzw. paradoksu wyboru. Choć mnogość opcji teoretycznie powinna ułatwiać wybór, w rzeczywistości prowadzi do niepewności i niezadowolenia.
Według raportu CBOS z 2024 roku, znaczna część Polaków deklaruje uczucie samotności w różnym stopniu. Równolegle, badania wrocławskich naukowców wskazują na rosnącą skalę tego zjawiska, nazywaną nawet „epidemią samotności”. Psychoterapeutka Godecka wyjaśnia, że zarówno ghosting, jak i inne zjawiska związane z randkowaniem online niosą ze sobą problemy emocjonalne oraz zmęczenie.
Nową inicjatywą w tym obszarze jest aplikacja PicMe, która promuje realne spotkania ludzi. Twórcy inspirowali się sytuacjami z życia codziennego, proponując wydarzenia w parkach i w centrach miast, gdzie czerwona kubki symbolizują otwartość na kontakt. Aplikacja oferuje dwa tryby: dla ekstrawertyków, którzy mogą spontanicznie integrować się w większych grupach, oraz dla introwertyków, wybierających kameralne spotkania zgodne z ich temperamentem. Michał Czyżewski, współtwórca aplikacji, zauważa, że użytkownicy są zmęczeni swipowaniem i nadmiarową komunikacją pisemną, która rzadko prowadzi do faktycznych spotkań.
Eksperci przyznają, że randkowanie online stało się formą gry, w której dopamina z sukcesów i porażek przesłania prawdziwe intencje nawiązywania głębokich relacji. Jak wskazuje Filip Dokurno, psycholog biznesu, sam proces przewijania profili jest wciągający, a efektem bywa jedynie przyjemność krótkotrwała. Według Czyżewskiego, dominacja technologii i aplikacji randkowych nieuchronnie ustępuje potrzebie autentycznego doświadczenia międzyludzkiego.
Ostatecznie, pomimo że technologia i aplikacje randkowe stają się coraz bardziej zaawansowane, to prawdziwe, twarzą w twarz spotkania nadal cieszą się niezmiennym uznaniem i oferują potencjalnie głębsze i trwalsze więzi międzyludzkie.








Dodaj komentarz