Pesymizm wokół sytuacji na froncie ukraińskim: Analiza po wizycie Röpckego

Niemiecki dziennikarz Röpcke, po powrocie z Ukrainy i rozmowach z tamtejszymi wojskowymi, maluje pesymistyczny obraz sytuacji na froncie. Jeszcze niedawno panował ostrożny optymizm, jednak nadzieje na trwałe osłabienie armii inwazyjnej Rosji poprzez ataki na jej logistykę zostały rozwiane. „Ostrożny optymizm, który panował na początku lata, wyparował” – raportuje Röpcke, wskazując, że mimo wysokich strat rosyjskich, rosyjska ofensywa nie została zatrzymana.

Rosjanie, choć zwolnili, nadal posuwają się naprzód, intensyfikując ataki z użyciem dronów kamikadze, bomb szybujących i broni dalekiego zasięgu. Ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie przyciągają uwagę mediów, ale zniszczenia, które Rosjanie powodują na ukraińskim zapleczu, pozostają mniej zauważone. Rosja atakuje kluczowe centra logistyczne, mosty i stacje benzynowe, przy czym wykorzystuje większą siłę ognia niż Ukraina.

Ukraińcy koncentrują się na precyzyjnej broni, podczas gdy Rosja zastosowuje przede wszystkim rakiety balistyczne i roje dronów Shahed, co prowadzi do większych zniszczeń i liczniejszych ofiar. Różne są także opinie na temat przyszłości konfliktu. Optymiści wierzą, że kontynuowane wsparcie Zachodu pozwoli Ukrainie wykorzystać przewagę gospodarczą nad Rosją. Jednak Röpcke zauważa, że Rosja korzysta ze wsparcia Chin, Korei Północnej i Iranu, co utrudnia prowadzenie wojny na wyniszczenie.

Bardziej pesymistyczny scenariusz zakłada, że Rosję można pokonać tylko poprzez wywołanie wewnętrznego kryzysu politycznego, zanim osiągnie swoje cele militarne. Rosjanie zachowują inicjatywę, szczególnie w rejonie Kramatorska i Słowiańska. Ukraińskie ataki w Rosji mają na celu skłonienie Kremla do rezygnacji z wojny, a najlepszym dla Ukrainy scenariuszem byłaby zmiana władzy w Moskwie.

Na razie nie widać jednak oznak kryzysu politycznego w Rosji. Pomimo spadających notowań Putina, Kreml podejmuje działania umożliwiające zwiększenie liczebności armii, m.in. poprzez rozszerzenie dostępu do danych obywateli. Europejskie służby podejrzewają, że mogą to być przygotowania do kolejnej mobilizacji po wyborach parlamentarnych.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*