Polska systematycznie zwiększa swoje zdolności obronne poprzez zakup czołgów Abrams, wzmacniając tym samym swoją pozycję jako największy użytkownik tych pojazdów w Europie. Do końca 2024 roku Wojsko Polskie planuje odebrać 116 czołgów M1A1, a umowa na dostawę 250 najnowszych Abramsów M1A2 SEPv3 ma zostać sfinalizowana w 2026 roku.
Wzrost floty czołgów idzie w parze z pogłębianiem przemysłowej współpracy między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Administracja USA dąży do zwiększenia udziału polskich firm w produkcji komponentów do czołgów Abrams. Obecnie osiem krajowych przedsiębiorstw produkuje 52 elementy wykorzystywane przy ich budowie. W przyszłości liczba zaangażowanych firm oraz zakres produkcji mają zostać zwiększone.
Znaczenie współpracy z Polską wynika z ambitnych planów wzmocnienia polskich wojsk pancernych. Rozważany jest zakup nawet tysiąca czołgów, co czyni Polskę jednym z kluczowych rynków dla amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Mariusz Cielma, redaktor naczelny „Nowej Techniki Wojskowej”, podkreśla, że skala planowanych zakupów czyni Polskę atrakcyjnym partnerem dla USA. W przyszłości możliwe jest również podpisanie umowy na dodatkowe 300 czołgów.
Rezultatem zacieśnianej współpracy jest zgoda na utworzenie w Polsce Regionalnego Centrum Kompetencyjnego. W Poznaniu działa już nowoczesne centrum serwisowe o powierzchni 20 tys. mkw, przystosowane do obsługi ciężkiego sprzętu wojskowego. Kolejnym ważnym projektem będzie otwarcie centrum obsługi silników AGT1500 w Dęblinie, po podpisaniu umowy z firmą Honeywell.
Polska będzie jedynym krajem w Europie zdolnym do pełnego serwisowania tych silników stosowanych w czołgach Abrams. Partnerstwo obronne Warszawy i Waszyngtonu obejmuje również plany przeniesienia części produkcji pocisków PAC-3 dla systemu Patriot do Polski, co uzyskało wstępną akceptację Departamentu Stanu USA.








Dodaj komentarz