W amerykańskiej marynarce wojennej zaczyna brakować niszczycieli, co może stawiać ją przed trudnymi wyborami strategicznymi. Jak donosi „The Washington Post”, dowódca sił USA w Europie, generał Alexus Grynkewich, wysłał do Pentagonu ostrzeżenie. Niedobór niszczycieli może zmusić USA do wyboru między obroną własnego terytorium a wsparciem obrony Izraela.
Konflikt na Bliskim Wschodzie, a w szczególności wojna z Iranem, stawia amerykańską armię w obliczu znaczących wyzwań operacyjnych. Intensywne ataki oraz blokady irańskich portów, nakazane wcześniej przez Donalda Trumpa, skutkują wyczerpywaniem się zasobów, zwłaszcza w marynarce wojennej. Według Grynkewicha, sytuacja, w której dowódcy muszą rywalizować o ograniczone zasoby i uzbrojenie, wymaga pilnej uwagi Waszyngtonu.
Od lat amerykańskie niszczyciele pełnią kluczową rolę w obronie wschodnich granic Morza Śródziemnego, współpracując z Izraelem w odpieraniu ataków Iranu i rebeliantów Huti. Niestety, coraz większe obciążenia wynikające z operacji na Bliskim Wschodzie powodują problemy związane z konserwacją tych okrętów.
Dodatkowo, dowództwo USA w Europie musi być przygotowane na ewentualną rosyjską inwazję w regionach NATO. Chociaż obecnie marynarka USA dysponuje pięcioma niszczycielami wypływającymi z Hiszpanii, a kolejny okręt ma zostać dodany do floty, problemy z utrzymaniem gotowości bojowej są coraz bardziej widoczne.
Na piątek na Morzu Śródziemnym znajdowały się dwa niszczyciele, natomiast trzy pozostawały w porcie w Hiszpanii. Na Morzu Arabskim, bliżej Iranu, działały dwa lotniskowce i co najmniej 15 okrętów wojennych. Niemniej jednak wyzwania logistyczne, z jakimi boryka się amerykańska flota, nie pozostawiają złudzeń co do potrzeby zmian strategii.
Tom Karako, dyrektor Projektu Obrony Przeciwrakietowej w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych, podkreśla, że obecna sytuacja przed Pentagonem jest niezwykle wymagająca. Ostrzeżenie Grynkewicha, jak zauważył Karako, uwypukla skalę wyzwań, które mogą negatywnie wpłynąć na poziom gotowości bojowej i zapasy amunicji.
Podsumowując, obecne wyzwania wymagają od amerykańskiej marynarki wojennej nie tylko zwiększania zasobów, ale także opracowania nowej strategii, która zapewni równowagę między bieżącymi operacjami a przyszłymi wymaganiami obrony.








Dodaj komentarz