Na peryferiach Ciechanowa, w województwie mazowieckim, mieszkańcy dokonali przerażającego odkrycia podczas spaceru z psem. Ich czworonóg wywęszył fragment ludzkiej dłoni przy ogrodzeniu jednej z posesji. O sytuacji natychmiast poinformowano policję.
„Fragment ludzkiego ciała leżał w zaroślach”, potwierdziła podkomisarz Magda Sakowska z Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie. Szczątki były w stanie zaawansowanego rozkładu.
Policja, uzbrojona w psy tropiące, przeszukała okoliczny teren, jednak działania przerwano późną nocą z uwagi na ograniczone warunki oświetleniowe. Poszukiwania wznowiono kolejnego dnia rano, co doprowadziło do dalszych odkryć. Kilkaset metrów od miejsca znalezienia dłoni, pies policyjny wykrył kolejne szczątki ludzkie z elementami odzieży.
Szczątki te również znajdowały się w zaroślach, z dala od ruchliwych ścieżek i w stanie znacznego rozkładu, co uniemożliwiało ustalenie płci oraz wieku zmarłego. Na obecny moment brak jest również wyraźnych wskazówek co do przyczyny śmierci czy tożsamości osoby.
Przyczyny oraz okoliczności śmierci są nieznane. W tej sprawie zostało wszczęte postępowanie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ciechanowie, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zajścia. Będą przeprowadzone badania DNA, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości osoby oraz rzucić światło na sposób, w jaki doszło do tej tragedii.
Niepokojące odkrycia wstrząsnęły lokalną społecznością oraz zwróciły uwagę na bezpieczeństwo i stan zamieszkania w rejonie Ciechanowa.








Dodaj komentarz