Rosyjskie dowództwo wojskowe okłamuje Władimira Putina na temat rzeczywistych postępów armii w Ukrainie – informują analitycy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). Rosja od wielu dni ogłasza nowe zdobyte tereny, jednak te doniesienia nie znajdują potwierdzenia ani u Ukraińców, ani u niezależnych ekspertów.
Zdaniem ISW, Kreml otrzymuje od swoich wojskowych nieprawdziwe informacje o sytuacji na froncie. Rosyjskie dowództwo przekonuje Putina, że armia osiąga sukcesy na całej linii, w tym na odcinkach niezmiennych od prawie dwóch lat. Rosja ogłosiła ostatnio zdobycie takich miejscowości jak Nowa Sicz, Mała Słobódka, Mohrycia czy Wiriwka, które są jednak wciąż pod kontrolą Ukrainy.
Brak jest dowodów na to, by Rosja przeprowadziła konieczne przegrupowania i skoncentrowała zasoby, adekwatnie do rzekomych osiągnięć. Strona ukraińska zdecydowanie zaprzecza tym doniesieniom, a ukraińska armia ostatnio wyzwoliła Odradne w obwodzie charkowskim i przeprowadziła kontrofensywy w innych strategicznych regionach.
Rosyjskie działania mają za zadanie zmylić nie tylko Kreml, ale także przekonać państwa zachodnie, w tym Stany Zjednoczone, że dalsze wsparcie dla Ukrainy jest bezcelowe. Rosjanie nadal prowadzą misje infiltracyjne na północy, nagrywając filmy, które później są przerabiane przy pomocy sztucznej inteligencji do przedstawiania rosyjskich flag na rzekomo opanowanych terenach.
Tego typu dezinformacja ma na celu podtrzymanie iluzji rosyjskich sukcesów, mimo że sytuacja na froncie wskazuje na coś zupełnie innego. Ukraińska armia aktywnie podejmuje działania obronne i kontrofensywne, regularnie zaprzeczając rosyjskim oświadczeniom i odnosząc własne sukcesy.








Dodaj komentarz