Według najnowszych danych opublikowanych przez Federalną Agencję Pracy w lipcu liczba bezrobotnych w Niemczech wzrosła do 3,007 miliona, co oznacza wzrost o 71 tysięcy w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Stopa bezrobocia wzrosła o 0,2 punktu procentowego, osiągając poziom 6,4 proc. Agencja tłumaczy te zmiany czynnikami sezonowymi, wskazując, że w lipcu kończą się umowy na praktyki zawodowe, a firmy przed wakacjami często ograniczają zatrudnienie.
Daniel Terzenbach z zarządu Federalnej Agencji Pracy zauważa utrzymującą się słabą tendencję na rynku pracy. W porównaniu do lipca ubiegłego roku, liczba bezrobotnych wzrosła o 28 tysięcy, a stopa bezrobocia o 0,1 punktu procentowego. Zapotrzebowanie na pracowników również pozostaje niskie, zarejestrowano 653 tysiące wolnych miejsc pracy, co choć jest więcej niż rok temu, to nie wskazuje na znaczące ożywienie rynku.
Niepokojące są także dane dotyczące niemieckiego budżetu. Deficyt wynosi 119,1 miliarda euro, co oznacza wzrost w porównaniu do ubiegłorocznego deficytu wynoszącego 115,3 miliarda euro. Federalny Urząd Statystyczny informuje, że publiczny deficyt sektora wynosi 2,7 proc. PKB, a prognozy na przyszłość wskazują dalszy wzrost zadłużenia. Kiloński Instytut Gospodarki Światowej przewiduje, że deficyt w tym roku może wzrosnąć do 3,5 proc., a do 2027 roku nawet do 4 proc.
Mimo wzrostu wpływów z podatków i składek na ubezpieczenia społeczne, niemieckie finanse stoją przed poważnymi wyzwaniami. Wzrost wydatków wyprzedza wzrost dochodów, co jeszcze bardziej pogłębia istniejące problemy budżetowe. Zgodnie z unijnym Paktem Stabilności i Wzrostu, deficyt nie powinien przekraczać 3 proc., jednak niektóre kraje, jak Francja, regularnie przekraczają ten limit. Eksperci przewidują, że bez wprowadzenia odpowiednich działań naprawczych, sytuacja może się pogorszyć, co dodatkowo wpłynie negatywnie na niemiecką gospodarkę.








Dodaj komentarz