Powstanie Warszawskie rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku, a jego pierwsze starcia na Żoliborzu miały miejsce na kilka godzin przed wyznaczoną godziną 'W’. Przez lata miejsce wybuchu tego pierwszego boju stało się przedmiotem nieporozumień, głównie za sprawą błędnego napisu na tablicy pamiątkowej umieszczonej na dawnej kotłowni Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Suzina.
Walki zaczęły się około godziny 13.50, kiedy to sześciu członków kompanii 'Żniwiarz’, dowodzonych przez Zdzisława Sierpińskiego ps. Świda, natknęło się na niemiecki patrol na ulicy Krasińskiego. Grupa ta przemieszczała broń na Żoliborz Dolny, niespodziewanie wpadając pod ostrzał. Pomimo pomocy zbrojnej ze strony AK-owców znajdujących się w pobliżu, starcie zakończyło się szybkim odwrotem Niemców, lecz z tragicznymi konsekwencjami dla Powstańców.
Niemcy zareagowali błyskawicznie, obsadzając wiadukt przy Dworcu Gdańskim i efektywnie odcinając dzielnicę od reszty Warszawy. To właśnie wtedy jeden z patroli dotarł do kotłowni na Suzina, gdzie trwała koncentracja IV batalionu OW PPS, zintegrowanego z AK. Dochodzenie niemieckie szybko zmusiło obrońców do podjęcia walki, w której nie odnotowano strat w kotłowni, lecz Lech Krzysztoń ps. Bogdan zginął na rogu Suzina i Sierpeckiej.
Większość powstańców zginęła na terenie obecnego Parku Żołnierzy 'Żywiciela’. Niestety, przez lata miejsce to kojarzono niepoprawnie z tablicą upamiętniającą zupełnie inne wydarzenie. Bohaterami tej walki byli żołnierze, którzy walczyli o niepodległość i inny rodzaj socjalizmu niż ten propagowany w PRL.
Prawdziwym miejscem pamięci powinny być ogródki działkowe dawnej 'prochowni’, gdzie oddział OW PPS trafił później w rozdzieleniu i część z nich została tragicznie wybita przez Niemców.
Pomimo błędów historycznych upamiętnienie heroicznych czynów Powstańców Warszawskich nadal pozostaje kluczowe dla pamięci narodowej. Prawda historyczna, choć czasem ukrywana przez polityczne manipulacje, wciąż się przebija, oferując jeszcze głębsze zrozumienie tych dramatycznych dni.








Dodaj komentarz