Po wyborach w 2023 roku pojawiła się nadzieja na budowanie lepszej współpracy pomiędzy rządem a organizacjami społecznymi. Podpisana deklaracja zakładała naprawę dialogu obywatelskiego, uproszczenie przepisów oraz transparentność w finansowaniu. Jednak mimo obietnic, wiele z planów pozostało na papierze.
W expose Premier Tusk obiecywał reforma relacji z organizacjami i odpolitycznienie mechanizmów wsparcia. Utworzono stanowisko Ministra ds. Społeczeństwa Obywatelskiego oraz grupy robocze ds. wypracowania rozwiązań. Zreorganizowano także Narodowy Instytut Wolności, usuwając jego dotychczasowy zarząd i wprowadzając nowe zasady przyznawania środków.
Niestety, mimo tych działań, większość zapowiedzi ugrzęzła w politycznych zawiłościach koalicji rządzącej. Większość stanowisk dotyczących społeczeństwa obywatelskiego oddano mniejszej partii koalicyjnej, co ograniczyło efektywność działań.
Nie wprowadzono systemowych zmian postulowanych przez grupy robocze. Po rekonstrukcji rządu, ministerstwo odpowiedzialne za społeczeństwo obywatelskie zostało zlikwidowane. Pozostały tylko działania, które miały przede wszystkim znaczenie symboliczne, jak nowe święto społeczeństwa obywatelskiego i odznaka za zasługi.
Program „Moc małych społeczności”, choć początkowo zaprezentowany z pompą, nie spełnił oczekiwań długofalowej pomocy dla organizacji w terenach wiejskich. Planowano wieloletnie wsparcie, a skończyło się na jednorocznym programie.
12 maja rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o działalności pożytku publicznego, wprowadzając kilka pozytywnych zmian, takich jak podniesienie progu uproszczonej sprawozdawczości, jednak te propozycje nie odpowiadają na kluczowe potrzeby organizacji. Brakuje działań wzmacniających więzi społeczne oraz poprawiających wizerunek i zasoby organizacji.
Fundacja Batorego podkreśla trzy kierunki niezbędne do wzmocnienia sektora: budowę trwałych relacji z otoczeniem, poprawę wizerunku w sieci oraz wzmocnienie zasobów finansowych i ludzkich organizacji. Zbyt wiele organizacji boryka się z brakiem rezerw finansowych i mało elastycznym modelem finansowania.
Rozwiązania leżą na stole, jednak wymaga to dobrej woli rządzących oraz odsunięcia na bok politycznych interesów. Odpowiednio wspierane organizacje społeczne mogą stać się fundamentem odporności społecznej.
Rząd wielokrotnie obiecywał wzmocnienie społeczeństwa obywatelskiego, ale efekty tych działań są niewystarczające. Potrzeba efektywniejszego podziału środków publicznych i inwestycji w zasoby ludzkie, aby organizacje mogły skutecznie działać na rzecz dobra wspólnego.








Dodaj komentarz