Wyciek z przesłuchania Kaczyńskiego: prokuratura zajmie stanowisko

Portal Goniec.pl opublikował fragment nagrania z przesłuchania prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego, dotyczącego śledztwa w sprawie tzw. dwóch wież. Publikacja wywołała reakcję prokuratury, która oświadczyła, że do akt dostęp miał jedynie mecenas Roman Giertych.

Nagranie jest częścią postępowania związanego z kontrowersyjnymi planami budowy dwóch wieżowców przy ul. Srebrnej w Warszawie. W przesłuchaniu Kaczyński odnosi się do Giertycha, zaznaczając, że nigdy nie byli po imieniu, a swoje określenia uważa za prześmiewcze i związane z działalnością polityczną.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Antoni Skiba, wyjaśnił, że Roman Giertych jako jedyny miał dostęp do pełnych akt, co wzbudza wątpliwości co do źródła wycieku. Zaznaczył również, że nagrania nie powinny być publicznie udostępnione przed zakończeniem postępowania. Prokuratura nie wyklucza podjęcia dalszych działań w tej sprawie.

Przypomnijmy, że śledztwo obejmowało podejrzenia o wprowadzenie w błąd austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera oraz przestępstwa finansowe związane z projektami dotyczącymi nieruchomości przy ul. Srebrnej. W postępowaniu wskazano też na przypadki korupcji, jednak wszystkie te zarzuty zostały umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego.

Mecenas Giertych odpiera zarzuty dotyczące wycieku, twierdząc, że miał on miejsce z prokuratury. Podkreślił też, że to nie on powinien być obwiniany za publiczne ujawnienie materiałów. Cała sprawa nabiera dodatkowego wymiaru, biorąc pod uwagę wrażliwość polityczną związanych z nią osób i instytucji.

Śledztwo związane z projektem na Srebrnej jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów wokół PiS. Plany budowy wieżowców i towarzyszące im postępowania miały wpływ na dyskusje o przejrzystości i uczciwości w działaniach politycznych w Polsce.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*