W Wielkiej Brytanii trwa ożywiona debata na temat projektu ustawy dotyczącej wspomaganego samobójstwa dla dorosłych osób nieuleczalnie chorych. Drugie czytanie projektu zaplanowano w Izbie Gmin na 11 września, co stanowi kolejny etap procedowania kontrowersyjnych przepisów, mimo wcześniejszych sprzeciwów. Arcybiskup Sherrington ostro skrytykował nową legislację, wskazując na poważne zagrożenia dla osób najwrażliwszych oraz dla funkcjonowania całego systemu opieki zdrowotnej.
Podstawowym zarzutem hierarchii kościelnej jest radykalna zmiana roli lekarzy, którzy zostaliby postawieni w sytuacji, gdzie musieliby pomagać pacjentom w zakończeniu życia. Według arcybiskupa Sherringtona, podważa to fundamentalne zaufanie między pacjentem a lekarzem. Wyraził on także obawę przed potencjalnym nadużywaniem nowych przepisów, podkreślając niewystarczające zabezpieczenia przed presją na osoby starsze i chore, które mogłyby czuć się zmuszone do podjęcia decyzji o wspomaganym samobójstwie.
Arcybiskup, zwracając się do wiernych i społeczeństwa, zaapelował o kontaktowanie się z parlamentem, by powstrzymać legislacyjne zmiany podczas drugiego czytania. Krytyczne stanowisko podzielają również ważne organizacje zawodowe, takie jak Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne i Królewskie Kolegium Psychiatrów, które obawiają się osłabienia ochrony sumienia pracowników medycznych i opieki społecznej.
Dalszym poważnym zastrzeżeniem jest potencjalny negatywny wpływ ustawy na rozwój opieki paliatywnej w kraju. Istnieją obawy, że hospicja mogłyby zostać zmuszone do oferowania wspomaganego samobójstwa, co mogłoby utrudnić ich dalsze działanie. Arcybiskup Sherrington mocno podkreślił, jak istotna jest dobra opieka hospicyjna oraz wsparcie dla osób u kresu życia w procesie przygotowania się do życia wiecznego.
W swym wystąpieniu arcybiskup przypomniał o chrześcijańskim powołaniu do ochrony życia oraz wspieraniu cierpiących aż do naturalnej śmierci, kwestionując miłosierne intencje, jakie za ustawą przypisują jej zwolennicy. Projekt ustawy, uznawany przez wielu jako potencjalnie destrukcyjny dla społecznej tkanki, przyciąga uwagę zarówno krytyków, jak i zwolenników, a dalsze decyzje parlamentu będą kluczowe dla przyszłości tej delikatnej kwestii społecznej.








Dodaj komentarz