W Prawie i Sprawiedliwości narasta kryzys po decyzji o pożegnaniu ponad 30 posłów związanych ze stowarzyszeniem „Rozwój Plus”. Lider partii, Jarosław Kaczyński, poinformował o ich rezygnacji, co oficjalnie potwierdził Komitet Polityczny PiS. Decyzja ta wywołuje pytania o przyszłość ugrupowania.
Marek Zagrobelny, były polityk PiS, w rozmowie z „Faktem” ocenia, że obecny rozłam przypomina wcześniejsze kryzysy w partii. Jego zdaniem, prezes Kaczyński nie utracił autorytetu wśród działaczy, pomimo spekulacji niektórych komentatorów o jego malejącej kontroli nad partią.
Działacze PiS mieli czas do północy z czwartku na piątek na złożenie oświadczenia o niezależności od stowarzyszeń politycznych, co było kluczowe w kontekście stowarzyszenia „Rozwój Plus”, założonego przez Mateusza Morawieckiego. Brak takiego oświadczenia oznaczał opuszczenie partii.
Zagrobelny uważa, że długotrwała krytyka Morawieckiego w partii może umocnić wierność najzagorzalszych zwolenników PiS. Jednocześnie wskazuje na rosnącą rolę Przemysława Czarnka jako potencjalnego kandydata na premiera.
Wątpi on jednak, aby ewentualna nowa partia Morawieckiego mogła odnieść znaczący sukces, prognozując maksymalnie jednocyfrowe wyniki w sondażach. Wielu posłów nadal chce pozostać w PiS, co utrudnia formowanie nowego ugrupowania.
Zagrobelny nie wyklucza możliwości zażegnania wewnętrznych sporów i uważa, że istnieje szansa na konsolidację przedwyborczą. Przyszłoroczne wybory mogą doprowadzić do wspólnego startu PiS, pomimo obecnych napięć.
Marek Zagrobelny, po rozstaniu z PiS, ujawniał kulisy funkcjonowania partii oraz zarzucał nieprawidłowości podczas wyborów. Obecnie komentuje polityczne wydarzenia związane z PiS z perspektywy Norwegii, gdzie mieszka.








Dodaj komentarz