Tyson Fury, znany w bokserskim świecie jako „Król Cyganów”, powraca na ring w wyjątkowej walce przeciwko Mariuszowi Wachowi. Starcie to odbędzie się 24 lipca w egzotycznej scenerii tajskiej Pattayi. Nie jest to jednak tylko zwykły pojedynek – ma on charakter charytatywny, a cały dochód z biletów VIP zostanie przeznaczony dla dzieci z ubogich rodzin.
Fury, który niejednokrotnie ogłaszał zakończenie kariery, tym razem postanowił wystąpić na małej arenie mieszczącej około 2 tysięcy widzów, podkreślając swoje wyjątkowe podejście do kariery. Pomimo tego, że walka odbędzie się w bardziej kameralnej scenerii, jej znaczenie nie jest pomniejszone. Zwycięzca pojedynku zostanie nagrodzony specjalnym pasem WBC METTA Humanitarian Belt, w uznaniu za jego wkład w działalność charytatywną i pozytywne oddziaływanie boksu poza ringiem.
Mistrz świata wagi ciężkiej, który już raz pokonał Rosjanina Arsłanbeka Machmudowa na stadionie Tottenhamu w Londynie, wykorzystuje starcie z Wachem jako element przygotowań do „Bitwy o Anglię” – długo wyczekiwanego pojedynku z Anthonym Joshuą, planowanego na jesień. Wydarzenie to z pewnością przyciągnie uwagę międzynarodowej publiczności.
Nie wszyscy kibice będą jednak mogli śledzić na żywo czerwcową walkę Fury’ego z Wachem, gdyż Netflix zdecydował się nie transmitować jej w całości. Fragmenty pojedynku pojawią się jedynie w kolejnym sezonie reality show o życiu Fury’ego i jego rodziny. W Polsce, gdzie zainteresowanie boksem jest spore, decyzja ta może budzić pewne rozczarowanie.
Fury nie ukrywa swojego entuzjazmu z powodu możliwości walki w Tajlandii. Czuje się związany z tym krajem i traktuje pojedynek jako formę odwdzięczenia się za sympatię, jaką tam otrzymuje. Organizacja walki w Pattayi, w miejscu nietypowym dla mistrza świata, pokazuje chęć połączenia kariery sportowej z działalnością społeczną. Wybór tej lokacji to także ukłon w stronę miłośników boksu, którzy będą mieli niecodzienną okazję zobaczyć walkę mistrza w tak nietypowej scenerii.
Kibice z niecierpliwością czekają teraz na jesienny pojedynek Fury’ego z Joshuą, który ma szansę stać się nie tylko sportowym hitem, ale też prawdziwym wydarzeniem medialnym.








Dodaj komentarz