Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt nowelizacji rozporządzenia dotyczącego ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Jest to pierwsza z licznych zapowiedzianych reform przez ministrę zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę mających na celu poprawę funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce. Nowelizacja zakłada wprowadzenie obowiązku raportowania przez szpitale do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) godzinowych zestawień obecności personelu medycznego.
Ministerstwo wyjaśnia, że nowe przepisy mają na celu zwiększenie przejrzystości w realizacji umów oraz wzmocnienie mechanizmów nadzoru nad prawidłowością świadczeń finansowanych z publicznych funduszy. Gromadzenie danych o rzeczywistym czasie pracy personelu ułatwi NFZ monitorowanie zgodności realizacji świadczeń z ustalonymi harmonogramami oraz umożliwi identyfikację przypadków, w których medyk wykazuje swoją obecność w różnych miejscach jednocześnie.
Reforma ma na celu wcześniejsze wykrywanie nieprawidłowości i ograniczenie ryzyka nienależytego wykonywania umów. NFZ będzie mógł nałożyć kary umowne na szpitale nieprzestrzegające obowiązków związanych z przekazywaniem informacji o grafiku pracy medyków.
Kolejne zmiany zapowiedziane przez ministrę obejmują m.in. ustalenie maksymalnego wynagrodzenia godzinowego dla medyków, zobowiązanie lekarzy do pracy na co najmniej pół etatu w jednym szpitalu, wprowadzenie e-kolejki do końca roku oraz przyspieszenie wdrażania centralnej e-rejestracji dla wszystkich świadczeń.
Minister zdrowia planuje również zmiany w wycenie świadczeń oraz rozszerzenie uprawnień kontrolnych NFZ. W ramach reform, rząd ma się skupić również na eliminacji tzw. procederów walizkowych, w których lekarze wykonują wysoko wyceniane procedury w kilku placówkach jednocześnie. Dodatkowo, zakazane będą umowy szpitali z tak zwanymi spółkami.
Proponowane zmiany są odpowiedzią na ujawnione nieprawidłowości w systemie ochrony zdrowia, które wywołały ostry sprzeciw społeczeństwa i nacisk ze strony premiera. Jako przykład podano przypadek ze Szpitala Południowego w Warszawie, gdzie młody radny zarobił 1,6 mln zł, mimo braku specjalizacji. Wśród ujawnionych nadużyć znajdowały się również przywileje dla polityków i niebotyczne wynagrodzenia dla medyków. Rząd ma na celu przywrócenie zaufania do systemu oraz zapewnienie transparentności i rzetelności świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych z publicznych pieniędzy.








Dodaj komentarz